
“Powerless”, choć jest filmem amatorskim, to pieczołowitością wykonania może równać się z niektórymi profesjonalnymi produkcjami. Co prawda brak tu może jakiejś szczególnie wyrafinowanej animacji, ale dbałość o detal i strona plastyczna filmu są naprawdę godne uwagi.
Jest to historia gdzieś na przecięciu fabuły “Pinokia” i mitu o Golemie. Stary wynalazca, pracujący nad stworzeniem sztucznego człowieka poddaje się, nie mogąc tchnąć życia w skonstruowaną przez siebie maszynę. Lecz pewnego dnia staje się cud -- bo każde, nawet mechaniczne życie, jest cudem.
Blog produkcyjny: http://jamessatymat.blogspot.com/
[via RetroStacja]











Mefisto
16:27 / 4 / Listopad / 2009
bardzo fajne, rozluźniające, ślicznie zrobione