Histora przedstawiona w „Compliance” – choć dość szokująca i nieprawdopodobna – wydarzyła się naprawdę. I nie, nie jest to bynajmniej kolejny chwyt marketingowy.
Wszystkie wpisy, których autorem jest Agnieszka Melcer
„Martwe Zło” raz jeszcze
„NWR” – poznaj życie i twórczość Nicolasa Winding Refna
Nicolasa Winding Refna można lubić lub nie, jednak obok jego twórczości nie sposób przejść obojętnie. Fani i nie tylko, mogą zapoznać się z godzinnym dokumentem poświęconym jego życiu i karierze reżyserskiej.
Czytaj dalej „NWR” – poznaj życie i twórczość Nicolasa Winding Refna
Poznajcie Mistrza
W najnowszym zwiastunie do „The Master” – dość długo wyczekiwanego nowego filmu Paula Thomasa Andersona, możemy nareszcie poznać tytułowego Mistrza, w którego wciela się Philip Seymour Hoffman.
„Django Unchained” – nowy zwiastun
Jeśli mało wam jeszcze westernowego Tarantino to polecam zapoznać się z nową zajawką do „Django Unchained”.
A Royal Affair
Romans połączony z dramatem historycznym to nie moja bajka, ale gdy się wrzuci do niego szalonego króla i Madsa Mikkelsena…
The Hollow Crown
Dla lubujących się w dramatch Szekspira, BBC przygotowało nie lada gratkę.
„The Imposter” – życie dziwniejsze niż fikcja
Historia opowiedziana w poniższym dokumencie po raz kolejny dowodzi, iż życie pisze o wiele dziwniejsze scenariusze niż filmowcy.
Hit and Miss
„Hit and Miss” to mini serial brytyjskiej stacji Sky Atlantic, który przynajmniej z dwóch powodów wydaje się interesujący.
Pierwszy zwiastun „The Master”: czy Paul Thomas Anderson nakręcił (kolejny) majstersztyk?
Paul Thomas Anderson kazał czekać widzom na swoje kolejne dzieło aż pięć lat. Pytanie tylko, czy „The Master” okaże się godnym następcą „There Will Be Blood”? Przekonamy się o tym dopiero w październiku, ale już teraz możecie obejrzeć pierwszą zapowiedź tejże produkcji – bedącej niewątpliwe największym wydarzeniem artystycznym tego roku!
„The Possession” – zwiastun
„The Possession” Ole Bornedala to kolejny stary pomysł, ale w nowym opakowaniu.
Flukt (Escape)
Historia przedstawiona w norweskim „Flukt” jest prosta jak konstrukcja cepa, jednak to nie zawiłości fabularne są tu najważniejsze, tylko dreszczyk emocji.








