
„Lovely Monster” to doskonały przykład na to, jak interesujący pomysł pogrążyć jednym, finałowym ujęciem.

„Lovely Monster” to doskonały przykład na to, jak interesujący pomysł pogrążyć jednym, finałowym ujęciem.

Miasta na księżycu, Roswell, Atlantyda, podróże w czasie, niebezpieczna sekta, UFO, koniec świata według Majów – brzmi kiczowato? Jednak „Lunopolis”, w którym pojawiają się wszystkie powyższe wątki i jeszcze kilka podobnych, to jeden z najlepszych mockumentów, jakie widziałam.

„Duchy od brudnej roboty” to błyskotliwy i niebanalny pokaz siły kina niezależnego.
Szanowni Państwo, niestety nie żyjemy w przyszłości, jaką przez lata obiecywała nam fantastyka naukowa. Mroczne wizje cyberpunkowej infostrady egzystują pod postacią kolorowych portali społecznościowych. Cybernetyczni służący w naszych domach pojawiają się co najwyżej w formie krągłych samobieżnych odkurzaczy. Eksploracja kosmosu (zarówno ta komercyjna jak i naukowa) ograniczyła się do orbity ziemskiej…