komentarzy 15

  1. Michał
    09/03/2012
    Odpowiedz

    Zdecydowanie brakuje Refna.

  2. Agnieszka Sadowska
    09/03/2012
    Odpowiedz

    Na tle powyższych Refn jest już „wiekowym” wyjadaczem z konkretną filmografią i pisanie o nim byłoby mówieniem o oczywistościach :)))

  3. Łukasz
    09/03/2012
    Odpowiedz

    Świetne zestawienie, dzięki! Na liście rezerwowej umieściłbym Daniela Espinose, który całkiem obiecująco zadebiutował w Hollywood

  4. arte
    09/03/2012
    Odpowiedz

    Ramsay chyba w tym wszystkim trochę nie pasuje, jest nowa chyba tylko dla popkornowej publiczności

  5. Mik3z
    09/03/2012
    Odpowiedz

    Skoro znalazło się tu miejsce dla Andrei Arnold, znanej już jednak w filmowym świecie, to tym bardziej dodałbym do listy Joe Wrighta ;)

  6. Agnieszka Sadowska
    09/03/2012
    Odpowiedz

    @Koleś – Wiedziałam, że ktoś prędzej czy później o Australijczyków zapyta, ale w tym przypadku wybór był trudny. Na dobrą sprawę, cała brygada z Blue Tongue Films powinna się tu znaleźć :)

    @Arte – Dlatego w tytule pojawiło się określenie „zdolni” a nie „nowi” czy „młodzi”. W mojej opinii rozpoznawalność Ramsay jest taka sama jak Reichardt czy Arnold.

  7. Koleś
    09/03/2012
    Odpowiedz

    O Australijczykach trzeba mówić, bo cholernie dobre filmy robią. Miałem cichą nadzieję, że Justin Kurzel też się załapie.

  8. leslyxx
    09/03/2012
    Odpowiedz

    Zastanawiam się jak można na Boga było pominąć
    1. Jee-woon Kim : I saw the Devil, Słodko gorzkie życie, Opowieść o dwóch siostrach, Spokojna rodzinka (niewiarygodnie dobra komedia)

    2. Joon-ho Bong : Madeo, Host, Gwoemul

    Boli mnie, że redakcja opium czasem zerka wyłącznie na wodotryski z ostatniego sezonu.

  9. ppaatt1
    09/03/2012
    Odpowiedz

    Ja bym dodał chińskiego reżysera Lu Chuana.

    I jak rozumiem Gaspara Noego zaliczamy już do „starych wyjadaczy”?

  10. Koleś
    09/03/2012
    Odpowiedz

    @leslyxx

    Po pierwsze – Host i Gwoemul to ten sam film.

    Po drugie – nie wiem czy czytałeś pierwsze akapity tego wpisu, ale wynika z nich, że redakcja wybrała 12 reżyserów, którzy mogą w przyszłości stać się istotnymi graczami w świecie filmu. Oznacza to, że w „ostatnim sezonie” lub w ostatnich paru latach nakręcili swój debiut lub „kolejny film”, na które redakcja zwróciła uwagę. Jee-woon Kim i Joon-ho Bong zostali pominięci, bo po prostu nie pasują do tego zestawienia. Jeden zadebiutował 12 a drugi 14 lat temu i obydwaj Panowie mają już raczej ugruntowaną pozycję w ich rodzimej kinematografii. Wydaje mi się, że piszę oczywistości, ale jakoś mam wrażenie, że tego nie zrozumiałeś.

  11. leslyxx
    09/03/2012
    Odpowiedz

    Koleś : Nie podoba mi się maniera w twojej wypowiedzi.

  12. Przemysław Murzyn
    09/03/2012
    Odpowiedz

    Ja polecam w wolnej chwili prześledzenie starszych wpisów na naszej stronie, z których jednoznacznie wynika, że obu panów, Bonga i Kima, doskonale znamy i cenimy, ale nowicjuszami nie odważylibyśmy się ich nazwać – tak jak pisze Koleś, oni już dawno potwierdzili swoją klasę.

  13. rasta40
    10/03/2012
    Odpowiedz

    Genialne zestawienie

  14. 29/09/2012
    Odpowiedz

    Czytam listę (moim zdaniem bardzo dobrą) i tak sobie myślę – ciekawe czy pojawi się Joanna Hogg bo to pierwsze nazwisko jakie przychodzi mi do głowy na pytanie „kto następny” – tak więc kiedy ją zobaczyłam naprawdę się ucieszyłam (choć Unrelated jest lepsze od Archipelago). W każdym razie zgadzam się bardzo z waszą zaskakująco dobrą listą (zwykle takie zestawienia mnie rozczarowują)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *