Firma produkcyjna Johnny’ego Deppa Infinitum Nihil nabyła prawa do ekranizacji powieści Nicka Toschesa zatytułowanej „In the Hand of Dante”. Treść książki oscyluje wokół „Boskiej Komedii” Dantego i rozwija równolegle dwa wątki. Pierwszy dzieje się w czternastowiecznych Włoszech i ukazuje proces powstawania sławnego dzieła Dantego. Drugi ma miejsce we współczesności i dotyczy Toschesa , który zostaje poproszony o zbadanie autentyczności manuskryptu, który podobno wyszedł spod ręki Dante Alighieriego. Depp nie tylko wyprodukuje film, ale także zagra rolę Nicka Toschesa.
Sama treść „In the Hand of Dante” przypomina coś pomiedzy „Klubem Dantego” Arthuro Perez-Reverte (notabene Depp wystąpił w mało udanej ekranizacji tej książki, więc chyba lubi takie klimaty) i powieściami Dana Browna.
Logan czyli Wolverine, to moim skromnym zdaniem najbardziej odjazdowa postać z serii X-Men, więc pokładam spore nadzieje w ekranizacji jego losów w nadchodzącym „Wolverinre:Origins”. W napiętym oczekiwaniu na pierwszy zwiastun (bootlegowego z Comic Con, który gdzieś tam zapewne krąży na youtube nie liczę) zapraszam do sporej galeriinajnowszych, a także nieco starszych fotosów związanych z adaptacją przygód pana Rosomaka.
A na deser smakowita okładka styczniowego wydania Empire magazine:
Zwiastun do „The Perfect Sleep” moje oczęta ujrzały prawie rok temu i wciąż czekają na jakąkolwiek informację odnośnie premiery a tu NIC. Szkoda bo ta produkcja zapowiada sie naprawdę interesująco dla fanatyczki noirowych klimatów takiej jak ja. 'Ambitnie’ reklamowana jako „Dashiell Hammet spotyka Dostojewskiego” lub też bardziej kontrowersyjnie jako „masochistyczne kino neonoir” posiada nieco pierwszego ( większość bohaterów filmu nosi rosyjsko brzmiące imiona: Nikolai, Ivan, Kolya ) jak i drugiego (centralna postać filmu cierpi na dziwną 'przypadłość’, otóż nie stroni od tego aby dawano mu porządnego łupnia i… chyba bardzo to lubi).
Oficjalny opis fabuły brzmi następująco:
Po dziesięcioletniej nieobecności, tajemniczy mężczyzna wraca do swojego rodzinnego miasta aby ochronić kobietę którą zawsze kochał ale nigdy nie mógł mieć. Zagrożeniem jest ich wspólny wróg, którego celem jest zakończenie długotrwałej i wyniszczającej wojny między dwoma rodzinami.
Co ciekawe dama jego serca nosi imię Porfiria (sic!) a sama zapowiedź obiecuje o wiele więcej dziwaczności i niespodzianek. Niby zaczyna się jak typowe kino z gatunku noir, ale potem rozkręca się w całkiem inne klimaty i ten misz-masz wcale mi nie wadzi, wręcz przeciwnie, obiecuje coś niekonwencjonalnego (czyli bardzo przeze mnie pożądanego ).
Zwiastun „The Perfect Sleep” sam w sobie jest małym celuloidowym majstersztykiem. Według mnie stanowi perfekcyjne połączenie świetnie zmontowanego obrazu (i to wizualnie wysmakowanego obrazu) z towarzyszącą temu muzyką. Zresztą oceńcie sami, a mi pozostaje zapewne czekać kolejny rok na to filmowe wariactwo…
TUTAJ zwiastun do zobaczenia w lepszej rozdzielczości.
Alice Cooper, Henry Rollins, Iggy Pop a nawet Moby pojawią się w horror komedii „Suck”do której zdjęcia rozpoczęły się w tym tygodniu w Toronto . Film opowiada o początkującej grupie rockowej 'The Winners’ której członkowie zrobią wszystko by osiągnąć sukces i nieśmiertelną sławę. Akurat to drugie uda im się uzyskać aż nazbyt dosłownie, gdy złaknieni rozgłosu spotkają na swej drodze pewnego wampira.
Rollins wystąpi w roli prezentera radiowego, Pop wcieli się w producenta muzycznego a Moby będzie wokalistą rockowej grupy 'Secretaries of Steak’. Natomiast Alice Coopera ujrzymy w roli ponurego barmana prześladującego wokalistę 'The Winners’. Na dokladke jest jeszcze Malcom McDowell, który co prawda nie śpiewa, ale jeszcze calkiem nieźle gra. Aktor wcieli się w pogromcę wampirów cierpiacągo na lęk przed…ciemnością.
Tak mniej więcej można przetłumaczyć tytuł najnowszego filmu Russella Mulcahy’ego, reżysera który nakręcił bodajże jeden znaczący film- kultowego „Nieśmiertelnego”z Christopherem Lambertem. Czyżby „Give’em Hell Malone” miało być powrotem do dobrej formy? Mam nadzieje ze tak! Pomimo iż jest to raczej niezależna produkcja ( film kosztował zaledwie 10 milionów dolarów) to zapowiada się na to, ze będzie to coś co tygryski lubią najbardziej. Mianowicie zabawa formą i to moją ulubioną, czyli klimatami kina noir, zaserwowana w iście tarantinowskim sosie.
Z racji tego iż dziś w świecie filmu niewiele się wydarzyło, a już na pewno nic wartego opublikowania, to zapraszam do obejrzenia pewnej starej ale jarej animacji zatytułowanej „Codehunters”. Szort powstał na zamówienie MTV Asia a jego reżyserem i głównym twórcą jest Ben Hibon.
Ach ten Buz Luhrmann… Może i jest momentami kiczowaty, może aż nazbyt cukierkowy i efekciarski, ale doskonale wie jak przykuć uwagę. „Australia”, czyli najnowsze dzieło tegoż twórcy, to historia miłosna w hollywodzkim starym stylu, ale z nowoczesnym rozmachem i podejściem, reklamowana jako ” 'Przeminęło z Wiatrem’ na australijskiej ziemi”. W Polsce film będzie miał swoją premierę pod koniec grudnia.
W internecie pojawiło się piętnaście przecudnych zdjęć promujących to filmowe widowisko. I choć ingerencja Photoshopa jest aż nazbyt widoczna, to i tak nie zmienia to faktu iż owe fotosy cieszą oko swoim pięknem.
Frank Castle po raz kolejny szturmuje filmowy ekran i mam nadzieję, iż w jego przypadku przysłowie 'do trzech razy sztuka’ przyniesie mu szczęście a także, lub przede wszystkim, właściwy odbiór i upragnione uznanie widowni.
Strzałem w dziesiątkę na pewno jest wybór obsadowy – choć widziałam tylko zwiastuny i klipy promujące film, to uważam iż Ray Stevenson fizycznie sprawdza się w tej roli lepiej niż jego poprzednicy: Dolph Lundgren i Thomas Jane.
Nowy „Punisher” ma być mroczniejszy, zdecydowanie brutalniejszy i bardziej bezkompromisowy niż poprzednie adaptacje, a najbardziej zaskakujący w tym wszystkim jest fakt iż został wyreżyserowany przez kobietę… a podobno to takie 'delikatne’ i 'kruche’ stworzenia… ale nie kiedy mamy do czynienia z byłą mistrzynią Kickboxingu, Lexi Alexander.
Tutaj możecie zobaczyć 15 świeżych fotosów promujących „Punisher:War Zone”, a poniżej zapraszam do obejrzenia dwóch klipów , pierwszy daje mały przedsmak tego z jakim złoczyńca będzie się zmagał nasz Mściciel, drugi rzuca nieco więcej światła na to kim jest Frank Castle.
Alejandro Jodorowsky być może nareszcie po 18 latach zaskoczy nas swoim kolejnym pokręconym dziełem. Wieści o jego powrocie do świata celuloidu gruchnęły bodajże 2 lata temu, kiedy to świat filmu obiegła wiadomość iż Jodorowsky przymierza się do nakręcenia „King Shot” – metafizycznego spaghetti westernu ze sporą domieszką kina gangsterskiego. Film którego producentem wykonawczym jest David Lynch, zebrał całkiem interesująca obsadę: Nick Nolte, Mickey Rourke, Asia Argento, Udo Kier i …Marilyn Manson.
Jak na razie nie wiadomo kiedy dokładnie ujrzymy ten projekt na ekranie kinowym (i czy w ogóle go ujrzymy) ale w międzyczasie pojawił się klip zawierający wywiad z chilijskim reżyserem oraz liczne storyboardy, projekty i koncepcje artystyczne co do wyglądu obrazu i jego bohaterów:
Właściwa kampania reklamowa to w obecnych czasach nieodzowny element promocji prawie kazdego filmu, a już na pewno takiego w który włożono mnóstwo pieniędzy. Twórcy najnowszego Terminatora postanowili wprowadzić nieco 'życia’ w płaski świat plakatów filmowych i zaprezentowali na oficjalnej stronie dość interesujący pomysł na ożywienie tego medium. Przekonajcie się sami klikając tutaj.
…w najnowszym zwiastunie do ”The Curious Case of Benjamin Button” Davida Finchera. Nowa porcja ujęć zaprezentowanych w owej zapowiedzi zaostrza mój apetyt na tą adaptację opowiadania Scotta F. Fitzgeralda jeszcze bardziej.
Adaptacje komiksowych superherosów zalewają filmowe ekrany i z roku na rok jest ich coraz więcej – oczywiście ja nie mam nic przeciwko. Plusem tego boomu jest także fakt iż wielu twórców sięga po tak zwaną ambitniejszą formę komiksu czyli 'powieść graficzną’. „Whiteout” z Kate Beckinsale to filmowa wersja właśnie powieści graficznej rozgrywającej się gdzieś na odludnym zakątku Alaski i opowiadającej o pewnym tajemniczym morderstwie.
Film ma chyba pecha, nie tylko przesunięto datę premiery o prawie cały rok (wrzesień 2009) to jeszcze prezentowany poniżej plakat jest juz trzecią wersją, pierwsza do zobaczenia tutaj a druga tutaj.