Zapewne niektórzy z Was znają Retrostację – najlepszy w Polsce i unikalny w skali światowej projekt, prezentujący najnowsze dokonania w temacie steampunku (i gatunków pokrewnych). Częścią Retrostacji jest Steampunkopedia, jedno z najpełniejszych dotąd zrealizowanych kompediów wiedzy o steampunku, zawierające olbrzymią, doskonale uporządkowaną i opisaną chronologię gatunku. Właśnie pojawiło się pierwsze, zbiorcze wydanie Steampunkopedii.
Najnowszy zwiastun “The Killer Inside Me” utrzymany jest w kompletnie innym tonie niż poprzedni. Na szczęście tylko do połowy. Potem jak na kino neo noir przystało atmosfera gęstnieje i robi się ponuro, ciężkawo i brutalnie.
“The Killer Inside Me” to film, który już zdążył zasłużyć na łatkę “skandalicznego” – głównie z powodu sceny, w której Casey Affleck przy pomocy pięści brutalnie obchodzi się z Jessicą Albą. Mimo wszystko, mam nadzieje, iż ta jedna scena nie sprawi, że o filmie będzie rozmawiać się jedynie w kontekście nadmiernego eksploatowania przemocy wobec kobiet na ekranie. Ufam, iż Michael Winterbottom wyciągnął co najlepsze z powieści Jima Thompsona a znając jego wcześniejsze dokonania jestem pewna, że zaserwuje mi kawałek kontrowersyjnego acz interesującego kina.
O Joelu Edgertonie bez wątpienia w tym roku usłyszymy nie raz. “Animal Kingdom” już zdobywa prestiżowe nagrody i przychylne recenzje. A prequel “The Thing” z pewnością przyczyni się do bardziej mainstreamowej popularności tego aktora. I pewnie na fali tego zainteresowania, Amerykanie postanowili wypuścić do kin “The Square” – thriller z 2008 roku, w którym Edgerton nie tylko zagrał ale także do którego (wraz ze swoim bratem) napisał scenariusz.
“The Killer Inside Me” to powieść Jima Thompsona z 1950 roku, napisana w pierwszej osobie i ukazująca świat widziany oczyma głównego protagonisty – Lou Forda – szanowanego przedstawiciela prawa w małym teksańskim miasteczku, który pod ujmującym uśmiechem i nienagannymi manierami skrywa socjopatycznego dewianta.

O “The Missing Person” pierwszy raz donosiłam przy okazji wpisów omawiających niektóre premiery festiwalu Sundance 2009. Nie ukrywam, iż klimaty kina noir są jednymi z moich ulubionych, a Michaela Shannona lubię i podziwiam, tak więc owy obraz bez wątpienia znajduje się na mojej liście “do obejrzenia”. Właśnie pojawił się drugi zwiastun “The Missing Person”, do zobaczenia którego serdecznie zachęcam.

Dziś mała porcja makabry skąpanej w klimatach noir. W kocim mieście życie płynie spokojnie, przetykane conocnym napawaniem się muzyką w nocnych klubach. Lecz ta słodka bohema zaczyna drżeć w posadach, gdy ginie w niewyjaśniony sposób coraz więcej kocich wokalistów. Kto za tym stoi? O tym wszystkim dowiecie się od głównego bohatera, który przemawia głosem samego Nicka Cave’a.

Kino noir jest nieśmiertelne. Czy to w wydaniu klasycznym, czy nowoczesnym, ale ciągle inspiruje filmowców. Zarówno twórców filmów aktorskich, jak i animatorów. Zapraszam do zapoznania się z kilkoma animacjami, które czerpią z ducha tego, czarnego jak smoła, kryminału.