„My Bloody Lad” wygląda jak skrzyżowanie „Fido” z animacjami Gendy’ego Tartakovskiego, uzupełnione o dubstepowy podkład muzyczny. Połączenie to z pozoru dziwaczne, ale efekt końcowy jest świetny.
Archiwum kategorii: szorty
filmy krótkometrażowe
Danger 5 : The Diamond Girls (odc. 1)
Najlepsze naziploitation od lat. Nie przegapcie tego!
Círculo Uno

Rzadko trafiają się filmy tak dopracowane w detalach. Filmy, których strona wizualna świetnie koresponduje z opowiadaną historią, a wszelkie inspiracje są widoczne, ale nie nachalne.
Czytaj dalej Círculo Uno
Ukrštena haringa

W animacji poklatkowej zawsze urzekała mnie jej faktura. Chropowatość i namacalność. I choć wielkie studia doprowadziły tę formę wizualną niemal do perfekcji (zarówno od strony wykonania modeli, jak i samej animacji), to jednak na drugim biegunie ciągle powstają w tej technice filmy proste. Filmy które obleczone są w nie tak doskonałą, ale równie sycącą stronę wizualną. Filmy takie jak „Ukrštena haringa” („Skrzyżowane śledzie”) autorstwa dwóch młodych serbskich animatorek – Lei Vidakovic i Ivany Bosnjak.
Czytaj dalej Ukrštena haringa
Source
„Source” prezentuje się jak fragment filmu pełnometrażowego. Przedstawione sceny wydają się być wyciągnięte z kontekstu, nie kreują tła fabularnego – przedstawiają jedynie wycinek większej, hipotetycznej całości.
XXIT

„XXIT” można określić mianem filmowego 'coveru’. Twórcy chcieli odtworzyć klimat legendarnego „Łowcy Androidów”, stosując dość bezpośrednie naśladownictwo. I mimo tego, że całość jest miłym dla oka, sprawnym rzemiosłem, to w porównaniu z oryginałem wypada niezwykle blado…
Pythagasaurus

Brytyjskie studio Aardman, wyspecjalizowane w animacji poklatkowej, produkuje również własnym sumptem krótkie animacje wykorzystujące inne techniki. Dotychczas w ramach tego pobocznego projektu pojawiły się 2 filmiki: „Fly” oraz „Blind Date”. Całkiem niedawno dołączył do tego grona „Pythagasaurus”.
Rosa
„Rosa” już od początku zapowiadała się na kawał solidnej animacji. Jednak nie spodziewałem się, że jej twórca – Jesús Orellana – wykaże się tak doskonałym zrozumieniem filmowej materii. Choć to zaledwie 10 minutowa, futurystyczna pantomima, to zagrało tu wszystko: od muzyki, poprzez zdjęcia, na montażu kończąc. Świetny jest design oraz kompozycja poszczególnych kadrów. Oświetlenie oraz kolorystyka. Po prostu „Rosa” to film kompletny.
The Gate
„The Gate” Matta Westrupa to jeden z tych filmów science-fiction, które nie tyle są futurystyczne, co w odrobinę zawoalowany sposób komentują dzisiejszą rzeczywistość. Żyjemy w świecie, gdzie coraz większą rolę odgrywać zaczęły koncerny farmaceutyczne. Biotechnologia nie jest pieśnią przyszłości, ale już dziś zmienia nasze życie. Pytanie brzmi: czy postęp powinien dokonywać się za wszelką cenę? I czy tak naprawdę o postęp tu chodzi?
Ubermensch
Szort „Ubermensch” Simona Temple przedstawia alternatywną historię jednego z czołowych superherosów amerykańskiego komiksu. Jak potoczyłyby się losy Supermena gdyby jego kapsuła, zamiast w rolniczym Kansas, rozbiła się gdzieś pośród niemieckiej głuszy, kilkanaście lat przed dojściem nazistów do władzy?
Mobius
„Mobius” Vincenta Laforeta to prosta fabułka, która mogłaby z powodzeniem stanowić jeden z epizodów „Strefy Mroku”. Prosta, ale opowiedziana bardzo sprawnie i sportretowana bardzo udanymi zdjęciami.
Frankenweenie
„Latająca Maszyna„, „Pirates!„, „ParaNorman„, a teraz na dokładkę pełnometrażowa wersja burtonowskiego klasyka – „Frankenweenie”. Fanów animacji poklatkowej czeka naprawdę syty rok!

