
Nowa pełnometrażowa wersja „9” Shane’a Ackera rozczarowuje. Krótkometrażówce tego reżysera, na której jest oparta, nie dorównuje przede wszystkim klimatem – na płyciznach scenariusza przepadły groza i tajemniczość. Po prostu rozciągnąć 11 minut do 80 to trochę za mało.





