Oglądając „You Were Never Really Here” dość szybko zdajemy sobie sprawę, iż sama fabuła jest tutaj mocno szczątkowa i najmniej istotna.
Archiwum kategorii: recenzje
recenzje i analizy filmów
Słów kilka o „Elle” Paula Verhoevena
„Elle” czyli film, który wystraszył wszystkie amerykańskie aktorki, więc trzeba było nakręcić go w Europie.
Arrival (Nowy Początek) – recenzja
Film, który swoją jakością przebija literacki pierwowzór?
„Marsjanin” – recenzja
Czyli o tym jak wydostać się z obcej planety i nie zwariować.
Toad Road – recenzja
Pierwsze minuty „Toad Road” nie nastawiły mnie jakoś szczególnie pozytywnie do filmu. Słowa otwierające dzieło Jasona Bankera wydały mi się cholernie pretensjonalne i egzaltowane: „Spotkałam kiedyś faceta, który opowiedział mi o miejscu, w którym mieści się siedem bram prowadzących do Piekła. Pomyślałam, że to najpiękniejsza rzecz jaką kiedykolwiek usłyszałam”. W kolejnej sekwencji kierowca bierze autostopowicza, po którym ewidentnie widać, że doznał chwilę wcześniej jakiejś traumy. Mężczyzna zadaje serię pytań, na żadne nie otrzymuje odpowiedzi. Trochę denerwujący, często powtarzany motyw – skoro koleś nie chce gadać, to nie, po co na siłę ciągnąć go za język. „Oho, przede mną artystowski, wymodlony snuj”, pomyślałem. I faktycznie taki ten film jest, ale jakoś… im dalej w las, tym lepiej. Pomimo kilku uchybień wciągnęło mnie.
Oltre Il Guado – recenzja
A mówili, że włoski horror jest martwy… I w sumie mieli rację, aczkolwiek od okazji do okazji można zaobserwować niekontrolowane podrygiwania zimnego jak głaz ciała. Czasem (częściej) to zwykłe wzdęcia wywołane przez kłębiące się wewnątrz gazy gnilne, a czasem powoduje je jakiś czynnik nieokreślony, budzący szansę na zmartwychwstanie. Jak jednak czas pokazuje, szybko zostajemy sprowadzeni do parteru, nadzieje okazują się płonne, ale przynajmniej możemy pocieszyć się chwilę tym promykiem światła w ciemnym tunelu. Promykiem takim jak „Oltre Il Guado”.
Interstellar – recenzja
„Blue Ruin” – recenzja
„Blue Ruin” to bardzo prosta historia pewnej zemsty. Historia, jakich przedtem nakręcono mnóstwo. Jednak pomimo swojej prostoty i schematyczności, film Jeremiego Saulniera mocno zachodzi za skórę.
„As I Lay Dying” – recenzja
„Much Ado About Nothing” – recenzja
Cienie przeszłości #11 – Przepiórki w płatkach róży
„Przepiórki w płatkach róży” to film, w którym powiedzenie „gotowanie z pasją” nabiera całkiem nowego znaczenia.
Czytaj dalej Cienie przeszłości #11 – Przepiórki w płatkach róży

