„Rosa” hiszpańskiego animatora – Jesusa Orellanny – to jeden z tych jednoosobowych, ale imponujących projektów. Osiem i pół minuty animacji, która już w zwiastunach robi wrażenie. Czym? Przede wszystkim spójnością strony wizualnej, swoistym rozmachem i całkiem nieźle nakreślonym klimatem postapokaliptycznej, nieco 'obcej’ Ziemi.
Archiwa tagu: animacja
„Alois Nebel” – duchy przeszłości
„Alois Nebel” pierwszy raz pojawił się na naszych łamach blisko 3 lata temu. Tyle właśnie trwała produkcja tej czeskiej, nietuzinkowej animacji. Czy warto było czekać? Zwiastun podpowiada, że tak. Trzeba będzie jednak poczekać na pierwsze recenzje (debiut nastąpić ma na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Wenecji) i premierę kinową…
Czytaj dalej „Alois Nebel” – duchy przeszłości
Mac’n’Cheese
Pora na odskocznię od tematyki, jaką na ogół serwujemy Wam na łamach Opium. Pora na coś pozytywnie zakręconego i zabawnego. Pora na makaron z serem!
Salma
Temat wojny został już w kinie wyeksploatowany do cna. Poprzez dziesiątki filmów akcji, efektownych obrazów bitewnych, kameralnych dramatów czy zdumiewających biografii. Czy można na temat wojny powiedzieć coś nowego?
Zwiastun „The Pirates! Band of Misfits” udowadnia, że Jack Sparrow powinien odejść na emeryturę
Na polu animacji poklatkowej Aardman zajmuje pozycję zbliżoną do tej, jaką zdobył Pixar w sferze animacji komputerowej. Dlatego też, kiedy pojawia się nowy film produkowany przez to brytyjskie studio należy spodziewać się rzeczy bardzo dobrej, jeśli nawet nie znakomitej.
Hambuster
„Hambuster” to dzieło piątki studentów francuskiej szkoły Supinfocom: Paula Alexandre, Dary Cazamea, Maxima Cazeaux, Romaina Delaunay i Bruno Ortollanda. Film zdobył nagrodę dla najlepszego projektu studenckiego na tegorocznym festiwalu Imagina. I to wcale nie dziwi: rzecz jest obłędnie dynamiczna, świetna plastycznie i nakręcona w swobodnej manierze. Dodatkowo: przesiąknięta zwichrowanym poczuciem humoru i mnogością cytatów kinematograficznych.
The Arctic Circle
Oto króciutka animacja autorstwa Kevina Parry’ego opowiadająca o starym człowieku mieszkającym gdzieś za kołem podbiegunowym i jego spotkaniu z tajemniczym pudełkiem.
Zero
Australijskie studio Zealous Creative ma na swoim koncie stosunkowo niewiele realizacji (zarówno reklam jak i filmów krótkometrażowych), ale są to produkcje pomysłowe, nie pozbawione humoru i całkiem nieźle zrealizowane. Na ich tle szczególnie wyróżniają się jednak animacje: doskonałe od strony wizualnej i wykonane techniką poklatkową.
„Plus Minus” – nowy film Shane’a Ackera
Acker dał się poznać świetnym, krótkometrażowym „9„. Film z miejsca zdobył uznanie i wyróżnienia (w tym nominację do Oscara) i doczekał się też rozwinięcia do formy pełnometrażowej. Tim Burton dał wolną rękę Ackerowi, z czego ten skwapliwie skorzystał, tworząc rzecz wierną oryginałowi i formalnie kapitalną, ale… pozbawioną emocji. Rozczarowanie potęgował również fakt klapy finansowej (48 mln$ wpływów przy budżecie 30 mln$) i niepewna sytuacja (uzdolnionego przecież) Ackera. Okazuje się jednak, że nie dał on za wygraną i majstruje kolejny (ponownie krótkometrażowy) film!
Goldfish – We Come Together
„We Come Together” to kolejny teledysk składający hołd erze 8-bitowych gier video, ale nie tylko. Znalazło się tu również miejsce na odniesienia chociażby do „Money For Nothing” Dire Straits czy memów internetowych.
I Live in the Woods!
Max Winston to młody i zdolny animator, który wyspecjalizował się w technice animacji poklatkowej (a jak wiecie, my uwielbiamy animację poklatkową). Dlatego nie mogłem sobie odmówić zaprezentowania „I Live in the Woods!”. Nie dość, że od strony technicznej jest rzeczą niebywale udaną, to obleczoną dodatkowo w wierszowaną narrację i całkiem… specyficzne poczucie humoru.
Dreammaker
„Dreammaker” to dzieło Leszka Plichty – niemieckiego animatora o swojsko brzmiącym nazwisku, który swój udział miał również w tworzeniu prezentowanego kilka dni temu „Loom„. „Dreammaker” to praca dyplomowa, którą Leszek stworzył na ukończenie Szkoły Filmowej Baden-Württemberg. Jak wiele jednoosobowych projektów, jego realizacja trwała dość długo, bo aż 4 lata.

