Narzekacie na małą ilość fantastyki w kinie? W takim razie zapraszam do telewizji!
Black Angel
„Black Angel” to krótkometrażówka, którą warto obejrzeć z dwóch powodów: bez niej późniejsze filmy fantasy mogłyby wyglądać zupełnie inaczej a fakt, iż szort zaginął na ponad trzydzieści lat sprawił, iż wokół obrazu narosło wiele mitycznych opowieści.
Sundays
Nasz świat nie jest napędzany przez ropę, pieniądze, sny czy Boga. Świat jest napędzany zaufaniem…
Whiplash – short
Pewnie znacie już ten film, więc obejrzyjcie szort od którego wszystko się zaczęło.
Najciekawsze filmy science-fiction AD 2014

Czyli siedem tytułów, których prawdopodobnie jeszcze nie obejrzeliście.
Toad Road – recenzja
Pierwsze minuty „Toad Road” nie nastawiły mnie jakoś szczególnie pozytywnie do filmu. Słowa otwierające dzieło Jasona Bankera wydały mi się cholernie pretensjonalne i egzaltowane: „Spotkałam kiedyś faceta, który opowiedział mi o miejscu, w którym mieści się siedem bram prowadzących do Piekła. Pomyślałam, że to najpiękniejsza rzecz jaką kiedykolwiek usłyszałam”. W kolejnej sekwencji kierowca bierze autostopowicza, po którym ewidentnie widać, że doznał chwilę wcześniej jakiejś traumy. Mężczyzna zadaje serię pytań, na żadne nie otrzymuje odpowiedzi. Trochę denerwujący, często powtarzany motyw – skoro koleś nie chce gadać, to nie, po co na siłę ciągnąć go za język. „Oho, przede mną artystowski, wymodlony snuj”, pomyślałem. I faktycznie taki ten film jest, ale jakoś… im dalej w las, tym lepiej. Pomimo kilku uchybień wciągnęło mnie.
Oltre Il Guado – recenzja
A mówili, że włoski horror jest martwy… I w sumie mieli rację, aczkolwiek od okazji do okazji można zaobserwować niekontrolowane podrygiwania zimnego jak głaz ciała. Czasem (częściej) to zwykłe wzdęcia wywołane przez kłębiące się wewnątrz gazy gnilne, a czasem powoduje je jakiś czynnik nieokreślony, budzący szansę na zmartwychwstanie. Jak jednak czas pokazuje, szybko zostajemy sprowadzeni do parteru, nadzieje okazują się płonne, ale przynajmniej możemy pocieszyć się chwilę tym promykiem światła w ciemnym tunelu. Promykiem takim jak „Oltre Il Guado”.
Horrorowisko
Z horrorem jest u mnie jak ze śledziem – niby mam na niego ochotę, ale kiedy już spróbuję, to obiecuje sobie, że nigdy więcej go nie tknę. Ten gatunek kina już od dawna przeżywa kryzys i chyba dopiero całkowite zaprzestanie kręcenia filmów grozy na jakieś 10 lat sprawi, iż coś w tej dziedzinie ruszy do przodu. Na szczęście od czasu do czasu w kinie mniej mainstreamowym można znaleźć obiecujące produkcje, które zdają się zaprzeczać mojej teorii. Czy i tak będzie z poniższymi obrazami?
Co tam Panie w SF słychać?
Obrodziło ostatnio zwiastunami do filmów science-fiction. Nie omieszkałam przyjrzeć się im bliżej. Jak zwykle jest parę filmów na które warto czekać i parę których oglądanie można zakończyć już na zajawce.
Interstellar – recenzja
Ambition
Przegląd festiwalowy: Fantastic Fest 2014
Jeden z największych amerykańskich festiwali poświęcony kinu gatunkowemu niedawno zakończył swoją tegoroczną edycję. Poniżej mały przegląd co ciekawszych i bardziej intrygujących premier, podzielony na kilka kategorii.



