
„New Media” to dość ironiczne dziełko. Krótkometrażówka, która w dość alegoryczny sposób przedstawia otaczającą nas rzeczywistość, jednocześnie sama będąc jej elementem.
Czytaj dalej New Media

„New Media” to dość ironiczne dziełko. Krótkometrażówka, która w dość alegoryczny sposób przedstawia otaczającą nas rzeczywistość, jednocześnie sama będąc jej elementem.
Czytaj dalej New Media

Rome w maju zeszłego roku zaskoczyło nas rewolucyjnym, interaktywnym teledyskiem do utworu „3 Dreams of Black„. Dziś ponownie pojawiają się na naszych łamach z nowym, tradycyjnym, ale nie mniej udanym klipem.

„Casting” to animacja oparta na prostym pomyśle. Animacja mało dynamiczna i przegadana. Jednocześnie bardzo zabawna i dość mocno osadzona w otaczającej nas rzeczywistości.
Czytaj dalej Casting

Dotychczas „Portret Doriana Graya” Oscara Wilde’a doczekał się 19 filmowych adaptacji, jednak najnowsza, dwudziesta wyróżnia się z tego grona najbardziej. Nie chodzi jedynie o metraż (film trwa zaledwie 8 minut), ale o formę.
Czytaj dalej The Picture of Dorian Gray

Wielka szkoda, że reklama społeczna tak rzadko przyjmuje formę animacji. Pozwalającej na większą ekspresję i wyróżniającej się spośród tysięcy klipów, jakimi codziennie jesteśmy bombardowani z każdej strony.

Studenci francuskiej szkoły animacji Gobelins znów pokazują klasę.
Już w sierpniu zeszłego roku obiecywaliśmy Wam zwiastun „Warszawy 1935”. Oto wreszcie, po czterech latach wytężonej pracy, możemy zerknąć na stolicę sprzed 70 lat.

Miazga proszę Państwa, po prostu miazga. Najpierw świetne video do kawałka „O energocyrkulacji i szczęściu„, a teraz LUC uderza z nowym, równie udanym teledyskiem. Wiadomo nie od dziś, że w Polsce powstają naprawdę dobre klipy, ale mało który wykonawca może poszczycić się utrzymywaniem tak wysokiego poziomu pod tym względem.
Czytaj dalej L.U.C – Kosmostumostów – geneza

„Drive” to bez wątpienia jeden z najlepszych filmów 2011 roku. Dopieszczony wizualnie, świetnie zagrany i zilustrowany kapitalną ścieżką dźwiękową. Nie dziwi więc fakt, że w sieci znaleźć można masę fanowskich produkcji, takich jak chociażby poniższy filmik.
„My Bloody Lad” wygląda jak skrzyżowanie „Fido” z animacjami Gendy’ego Tartakovskiego, uzupełnione o dubstepowy podkład muzyczny. Połączenie to z pozoru dziwaczne, ale efekt końcowy jest świetny.

W animacji poklatkowej zawsze urzekała mnie jej faktura. Chropowatość i namacalność. I choć wielkie studia doprowadziły tę formę wizualną niemal do perfekcji (zarówno od strony wykonania modeli, jak i samej animacji), to jednak na drugim biegunie ciągle powstają w tej technice filmy proste. Filmy które obleczone są w nie tak doskonałą, ale równie sycącą stronę wizualną. Filmy takie jak „Ukrštena haringa” („Skrzyżowane śledzie”) autorstwa dwóch młodych serbskich animatorek – Lei Vidakovic i Ivany Bosnjak.
Czytaj dalej Ukrštena haringa
Feminizacja kina przybiera różne postacie. W ramach hollywoodzkiego nurtu kina akcji najczęściej chodzi o wykorzystanie wdzięków pań, by uatrakcyjnić filmy wizualnie (idealnym przykładem są choćby serie „Underworld” i „Resident Evil”, czy też niedawny „Sucker Punch”). Trend ten zaczął się jednak odbijać rykoszetem. Już nawet Królewna Śnieżka portretowana jest jako niezłomna wojowniczka, a Pixar zaprezentował właśnie pierwszy w swojej historii film, którego głównym bohaterem jest przedstawicielka płci pięknej.
Czytaj dalej „Brave” – rude włosy idą w parze z temperamentem