Archiwa tagu: sundance

Przed Sundance #1: Matthew Chapman

Za trochę ponad miesiąc w Park City rozpocznie się kolejna edycja Sundance, największego festiwalu kina niezależnego. W związku z tym chcielibyśmy w najbliższych tygodniach zaprezentować serię wywiadów z twórcami prezentującymi swoje najnowsze dzieła właśnie podczas tej imprezy. Miejmy nadzieję, że przynajmniej z częścią z nich będzie nam dane zapoznać się kiedyś w Polsce. Na pierwszy ogień idzie Matthew Chapman i  jego „filozoficzny thriller” zatytułowany „The Ledge”. Chapman, znany był do tej pory ze scenariuszy do takich filmów jak „Consenting Adults” Alana J. Pakuli czy „Runaway Jury” Gary’ego Fledera. „The Ledge” nie jest jego debiutem, ale poprzedni swój film („Heart of Midnight”) nakręcił całe 23 lata temu. W produkcji tej udział wezmą Charlie Hunnam, Terrence Howard, Liv Tyler i Patrick Wilson.

Czytaj dalej Przed Sundance #1: Matthew Chapman

Before Sundance #1: Matthew Chapman

We would like to present you a series of interviews with filmmakers who will present their latest features at upcoming Sundance Festival (Jan 20-30, Park City, Utah). Our first conversation is about THE LEDGE – philosophical thriller with Charlie Hunnam, Terrence Howard, Patrick Wilson and Liv Tyler in main roles. The movie is directed by Matthew Chapman. Matthew has written, among others, Alan J. Pakula’s „Consenting Adults” and Gary Fleder’s „Runaway Jury”. He also directed several movies, but THE LEDGE is his first feature since 1988.

Czytaj dalej Before Sundance #1: Matthew Chapman

Jacques-Yves Cousteau spotyka Jasona Bourne’a

the cove

„The Cove” to dokument, który otrzymał nagrodę publiczności na ostatnim festiwalu w Sundance, a opowiada o pewnej niewielkiej japońskiej zatoce, gdzie tysiącami mordowane są delfiny. Pamiętacie „Człowieka na linie”, który momentami oglądało się jak kryminał? Tym razem mamy do czynienia z eco-thrillerem – magazyn „Rolling Stone” określa ten film jako połączenie „Flippera” z „Tożsamością Bourne’a”, a twórcy mówią, że to wynik oglądania filmów Jacquesa Cousteau i… Bondów. Czytaj dalej Jacques-Yves Cousteau spotyka Jasona Bourne’a

Gdybym była pszczółką, czyli zielona pornografia Isabelli Rossellini

green-porno
Oto coś w sam raz na majówkę! Być może niektórzy z Was słyszeli o „Green porno” – serii filmików, swoistych dobranocek dla dorosłych autorstwa Isabelli Rossellini, traktujących o życiu erotycznym stworzeń dużych i małych. Najpierw powstało osiem takich filmików, a właśnie ruszyła druga seria. To filmy przyrodnicze w obu tego wyrażenia znaczeniach. Czytaj dalej Gdybym była pszczółką, czyli zielona pornografia Isabelli Rossellini

Sundance 2009: „Mary and Max”

ImageShack

Parę dni temu zakończył się festiwal filmowy w Sundance – listę zwycięzców można przeczytać tutaj. W swoich wpisach na temat festiwalu koncentrowałam się głównie na filmach fabularnych ale przecież nie tylko tym Sundance żyje. Oprócz długich metraży, co roku prezentuje także dokumenty i filmy krótkometrażowe zarówno aktorskie jak i animacje. I o przedstawicielu tej ostatniej kategorii chciałabym dzisiaj wspomnieć.
Czytaj dalej Sundance 2009: „Mary and Max”

Sundance 2009: „500 Days of Summer”

ImageShack

Przyznam się szczerze, iż nie znoszę komedii romantycznych. Są ckliwe, banalne i fałszują rzeczywistość, a 'komedii’ w nich tyle co prawdziwych warzyw w zupkach z proszku. Toteż ze sporą rezerwą podchodziłam do „500 days of Summer” – kolejnej niezależnej produkcji prezentowanej podczas festiwalu Sundance. Schemat prawie każdej komedii romantycznej wygląda mniej więcej tak: chłopak poznaje dziewczynę lub też dziewczyna poznaje chłopaka i po paru przeszkodach/przeciwnościach losu zakochują się w sobie i żyją długo i szczęśliwie. Tu też tak jest, ale tylko na początku. Tom (Joseph Gordon-Levitt) poznaje Summer (Zooey Deschanel) i się w niej zakochuje. Summer nie podziela takiego uczucia do Toma i po pięciuset dniach odchodzi. Tom jest zdruzgotany i chce wiedzieć kiedy 'coś poszło nie tak’ i dlaczego Summer odeszła. Wspomina wzloty i upadki związku z dziewczyną szukając upragnionej odpowiedzi i przy okazji dowiadując się czegoś więcej o sobie. Komedia postromantyczna? To brzmi fajnie.

Obraz wyreżyserował Mark Webb do tej pory parający się jedynie reżyserką klipów muzycznych, co nie pozostało bez wpływu na jego debiut gdyż momentami jest on bardzo hmn… 'umuzykalniony’. Zresztą zobaczcie sami:

Film zebrał bardzo entuzjastyczne recenzje od dziennikarzy którzy mieli przyjemność obejrzenia go na festiwalu Sundance, co więcej dostał też owację na stojąco.

Fox Searchlight zamierza pokazać „500 Days of Summer” szerokiej publiczności 24 lipca.

Klip: „Sid and Nancy”

Klip: „Greeting Card Writer”

Sundance 2009: „Adventureland” i „The Informers”

ImageShack

Dzisiejszy wpis sponsorują lata osiemdziesiąte. Na pierwszy rzut idzie komedia „Adventureland”, rozgrywająca się pośród pracowników pewnego wesołego miasteczka. Reżyseruje twórca „Supersamca”, co dla mnie nie brzmi zbyt optymistycznie, gdyż był to jedyny film od bardzo dawna, którego nie byłam w stanie obejrzeć do końca. Był aż TAK okropny. Ale jestem z natury wyrozumiała i liczę iż „Adventureland” będzie mógł się pochwalić czymś więcej niż ciągłymi odniesieniami do żeńskich i/lub męskich narządów płciowych.  Na plus świadczy chociażby fakt iż jest to słodko – gorzka historia wchodzenia w dorosłość, cechująca się bandą niezłych oryginałów i dziejąca w jedynych i niepowtarzalnych latach osiemdziesiątych. Poniżej zwiastun, a tutaj do obejrzenia jeszcze dwa klipy  z filmu.

Pojawił się także nowy zwiastun do innej historii rozgrywającej się w tej dekadzie cekinów, ostrego makijażu i tapirowanych fryzur czyli „The Informers”. Ta adaptacja zbioru opowiadań enfant terrible amerykańskiej literatury Breta Eastona Ellisa opisywana była przeze mnie pierwszy raz tutaj. Nihilistyczne spojrzenie na sex, drugs and rock’n’roll – tak w skrócie można byłoby określić ową produkcję. Czy będzie to coś więcej? Pierwsza przekona się o tym widownia festiwalu Sundance, ale liczę na to że dobór nazwisk w obsadzie zwiastuje niezłe kino. Nieocenzurowany zapowiedź do obejrzenia pod spodem, a tutaj jeszcze mały klip z Mikim Rurką.

Sundance 2009: „Dead Snow” – plakat i klipy

W tym tygodniu na festiwalu Sundance odbędzie się premiera norweskiego „Dead Snow” o którym pisałam już wcześniej. Pojawił się świeżutki i bardzo 'uroczy’ plakat do tej skandynawskiej 'gorekomedii’, opowiadającej o grupce młodzieży wyjeżdżającej na weekend w góry w celu beztroskiej libacji. Niestety z imprezowania wyjdą nici, kiedy okaże się, iż w okolicy szaleje pewien zagubiony batalion SS-mańskich żołnierzy, a dokładniej SS-mańskich zombiaków. Bardzo głodnych i spragnionych czyjegoś świeżego mięsa, tudzież mózgu… Ein! Zwei! Die!

A na deser jeszcze trzy klipy z filmu: video nr 1 i 2  do obejrzenia tutaj a nr 3 (z którego Peter Jackson i Sam Raimi mogliby być dumni) tutaj.

Strona oficjalna: http://www.dodsno.no/

Sundance 2009: „The Missing Person”

ImageShack

Filmów czerpiących z estetyki kina noir jest jak na lekarstwo, dlatego też z wielkim zainteresowaniem obejrzałam zwiastun kryminału „The Missing Person”, który to będzie miał swoja premierę na festiwalu Sundance. Historia skupia się na prywatnym detektywie Johnie Roslow (Michael Shannon – którego polecam do obejrzenia w „Fobii” Wiliama Friedkina) wynajętym do śledzenia mężczyzny podróżującego pociągiem z Chicago do Los Angeles. Roslow stopniowo odkrywa tajemnice tożsamości nieznajomego, będącego tytułową „Osobą Zaginioną”- jedną z wielu uznanych za zmarłego po atakach z 11 września. Motywowany pokaźną nagrodą pieniężna, detektyw postanawia za wszelką cenę przywieźć zaginionego do czekającej na niego w Nowym Yorku żony.

A tutaj do obejrzenia tzw. promo reel.

Strona oficjalna: missingpersonmovie.com

Sundance 2009: „Bronson” – nowy zwiastun

Za kilka dni rozpoczyna się jeden z bardziej znanych festiwali filmowych. Jak co roku Sundance Film Festival zafunduje nam kilka filmowych perełek wartych uwagi, a także odkryje kilka małych filmów o których pewnie nigdy byśmy nie usłyszeli, gdyby nie to 'święto niezależnego kina’ ufundowane przez Roberta Redforda. W najbliższym czasie postaram się regularnie prezentować niektóre obrazy przewijające się przez tegoroczny festiwal.

ImageShackNa pierwszy ogień idzie film o którym szerzej pisałam tutaj, czyli „Bronson” Nicolasa Winding Refna. Pojawił się nowiutki zwiastun do tej pseudo biografii jednego z najbardziej znanych brytyjskich recydywistów. Zapowiada się naprawdę niezła jazda bez trzymanki i jeśli nazwisko Tom Hardy nic wam nie mówi, to po tym filmie zacznie! A jeśli nadal się zastanawiacie co to za ciacho na fotce obok, to jest to właśnie Hardy. Tak, tak ten sam socjopatyczny łysol z okropnym wąsem rozrabiający w zapowiedzi prezentowanej poniżej. My oh my, czyżby kiełkował nam kolejny świetny aktor nie bojący się aktorskich wyzwań? I hope so! Mnie już można dopisać do grona jego fanów tudzież …fanek.