Nareszcie! Po nęcących zwiastunach nareszcie doczekałam się internetowej premiery tej niesamowitej fanowskiej produkcji. Dlatego też zamiast zbędnego rozpisywania się na temat obrazu po prostu zapraszam do oglądania.
Czytaj dalej „The Hunt for Gollum” – do obejrzenia w całości!
Archiwum kategorii: szorty
filmy krótkometrażowe
„District 9” czyli Obcych dole i niedole
„District 9” to długometrażowy debiut Neilla Blomkampa, będący rozwinięciem jego pomysłu z krótkometrażówki „Alive in Joburg” (do obejrzenia pod tym linkiem). Ten nakręcony w pseudo dokumentalnym stylu szort przedstawiał wizje świata w którym Obcy i ludzie żyją obok siebie. Jednakże egzystencja tych pierwszych nie wyglądała nazbyt różowo – nierozumiani, budzący przerażenie i wstręt zostali zepchnięci na margines społeczny i ulokowani w gettach gdzie kazano im żyć w nieludzkich (nieobcych?) warunkach.
Czytaj dalej „District 9” czyli Obcych dole i niedole
Gdybym była pszczółką, czyli zielona pornografia Isabelli Rossellini

Oto coś w sam raz na majówkę! Być może niektórzy z Was słyszeli o „Green porno” – serii filmików, swoistych dobranocek dla dorosłych autorstwa Isabelli Rossellini, traktujących o życiu erotycznym stworzeń dużych i małych. Najpierw powstało osiem takich filmików, a właśnie ruszyła druga seria. To filmy przyrodnicze w obu tego wyrażenia znaczeniach. Czytaj dalej Gdybym była pszczółką, czyli zielona pornografia Isabelli Rossellini
Condition: Human – odcinek 2

Z kilkudniowym poślizgiem (spowodowanym problemami technicznymi), pojawił się drugi odcinek futurystycznego mini-serialu „z ambicjami”. Panie i Panowie, przed wami odcinek drugi „Condition: Human”.
Czytaj dalej Condition: Human – odcinek 2
„Biolog”

Polacy nie gęsi, i swój „Moon” mają;) Tak po krótce można opisać szorcik gdańskiego studia Grupa Smacznego.
Czytaj dalej „Biolog”
„It Was a Dark and Silly Night” – animowany Gaiman

Gahan Wilson to uznany amerykański rysownik, ilustrator i autor animacji, którego styl charakteryzują groteska i czarny humor. Steven-Charles Jaffe skończył niedawno prace nad filmem dokumentalnym o Wilsonie „Gahan Wilson: Born Dead, Still Weird”, w którym wypowiadają się m.in. Hugh Hefner (rysunki Wilsona ukazywały się regularnie m.in. w Playboyu), Stan Lee, Guillermo del Toro i Neil Gaiman. Wilson zaprezentował właśnie animację na podstawie opowiadania tego ostatniego. Czytaj dalej „It Was a Dark and Silly Night” – animowany Gaiman
Condition: Human – odcinek 1

Zgodnie z zapowiedziami pojawił się pierwszy z sześciu odcinków mini-serialu „Condition: Human”.
Czytaj dalej Condition: Human – odcinek 1
What’s in the Box?

„What’s in the box?” pojawił się w sieci nagle i narobił sporo zamieszania. Informacje które udostępnili twórcy są skąpe, zatem internauci starają się raczej odpowiedzieć na pytanie „What’s it all about?”.
Polak potrafi…

W końcu coś z naszego podwórka. Wrocławska Job Karma to na dzień dzisiejszy chyba najbardziej interesujący przedstawiciel polskiej sceny „postindustrialnej”. Projekt ten od długiego czasu współpracuje z wrocławskim artystą i animatorem kultury, Arkiem Bagińskim, który tworzy wizualizacje do koncertów Job Karmy, a także… coś w rodzaju teledysków. Oto próbka:
Animowani „Strażnicy”?

Lata 80 były złotą era superbohaterskich kreskówek. Ekrany amerykańskich telewizorów zalewały dziesiątki cudownie idiotycznych seriali o walecznych dzieciakach, mutantach oraz wszelkich organizacjach walczących z szeroko rozumianym Złem. Jak wyglądaliby „Strażnicy” w takiej konwencji? Zobaczcie klip autorstwa Harry’ego Partridge’a.
Czytaj dalej Animowani „Strażnicy”?
Pale Cocoon
Mariaż anime i S-F nie oznacza automatycznie kina dobrego. Każdy, komu zdarzyło się zagłębić w temat, trafiał na stosy produkcji średnich, lub zwyczajnie słabych. Jednak z drugiej strony, w formie anime powstają również dziełka nietuzinkowe. Ba, czasami nawet genialne. Albo raczej: Genialne.
Czy „Pale Cocoon” można do takich zaliczyć? Obejrzyjcie i przekonajcie się sami…
A że dziś jest 14 lutego…

..to bedą z tej okazji dwa szorty w tematyce związkowo- miłosnej. Pierwszy, uroczy i sympatyczny zatytułowany „Signs” opowiada o tym, że w dobie komórek i maili można komunikować się na całkiem inne sposoby, tak samo ekscytujące i wciągające. Natomiast drugi „I Love You” choć nosi banalny tytul to do banalnych raczej się nie zalicza. Ale ci którzy zaliczają się do osób wrażliwych niech go lepiej sobie darują.
Czytaj dalej A że dziś jest 14 lutego…
