Archiwa tagu: krótki metraż

Upgrade+Mobilize

Wśród krótkometrażówek, które Wam prezentujemy, pojawiają się też teledyski i niebanalne filmy reklamowe. Do tych ostatnich należy „Upgrade+Mobilize” amerykańskiej agencji multimedialnej Capacity. Połączenie stylistyki anime z grafiką trójwymiarową, pomysłowa animacja i świetny podkład muzyczny, autorstwa ambientowego duetu Plaid – naprawdę jest czym nasycić zmysły.

Czytaj dalej Upgrade+Mobilize

Madame Tutli-Putli

„Madame Tutli-Putli” to kanadyjska animacja poklatkowa, wyreżyserowana przez Chrisa Lavisa i naszego rodaka, Macieja Szczerbowskiego. Sami autorzy określają swój film jako „jungowski thriller w stylu Hitchcocka”, ale moim zdaniem bliższa jest w swoim klimacie „Sklepom cynamonowym” Bruno Schulza. Duszna, chropowata i fantasmagoryczna – coś wspaniałego.

Czytaj dalej Madame Tutli-Putli

Cybernetyczne namiętności w zwiastunie „I’m here” Spike’a Jonze

Ten wariat Spike Jonze! Nieważne czy kręci film „o Malkovichu”, teledyski Bjork, portretuje imprezowe szaleństwo Kanyego Westa, czy ekranizuje kilkustronicową historyjkę dla dzieci – wszystkiemu potrafi nadać dziwaczny koloryt i okrasić dość niepokojącymi scenami. Wiele wskazuje na to, że w swoim nowym filmie krótkometrażowym pójdzie tą samą drogą.

Czytaj dalej Cybernetyczne namiętności w zwiastunie „I’m here” Spike’a Jonze

Doodlebug

Christopher Nolan to obecnie jeden z tuzów Hollywood – facet który zarobił swoimi filmami tyle, że producenci bez mrugnięcia okiem sfinansują każdą jego zachciankę. Wiecie jednak czym zajmował się przed „Prestiżem” i „Batmanami”? Powiecie pewnie, że „Bezsennością” i „Memento”. Co poniektórzy wymienią noirowe „Following”. To wszystko się zgadza, jednak prawdziwym debiutem Nolana jest krótkometrażowe „Doodlebug”.

Czytaj dalej Doodlebug

The Face

Lubię aromat azjatyckich animacji. Japończycy (a w ślad za nimi Koreańczycy) zbudowali sobie na świecie niesamowicie silną markę. Czy uda się to także ich sąsiadom z Państwa Środka? To będzie można ocenić za kilka lat, kiedy Chińczycy wyjdą z etapu dziecinnego kopiowania i dorobią się własnego stylu. Produkcje takie jak „The Face” są tego nieśmiałą zapowiedzią…

Czytaj dalej The Face