
Choć każdy członek Opium ma nieco inne gusta filmowe, nie pomylę się chyba jeżeli powiem, że każdy z nas ceni sobie kino fantastyczne, niekoniecznie to rozbuchane, wizualnie efektowne, lecz to skromniejsze, nie epatujące efektami, za to eksplorujące nowe koncepcje czy zwyczajnie pobudzające do refleksji i stawiające pytania na temat naszego gatunku. Zdajemy sobie jednocześnie sprawę jak ciężko jest taki film nakręcić nie popadając w pretensjonalność lub zwykłą nudę – przecież tak naprawdę nie powstało zbyt wiele takich produkcji, które można by uznać za wartościowe. Kolejną próbę podejmuje młody amerykański reżyser Mike Cahill. Pomysł wyjściowy jest zdecydowanie intrygujący, a i informacje jakich nam Mike udziela w poniższym wywiadzie sugerują, że na film chyba warto poczekać. Czytaj dalej Przed Sundance #4: Mike Cahill →