
Młody chłopak skacze z szóstego piętra – jednak na końcu swego upadku nie znajduje śmierci, tylko coś, co odmieni jego życie na zawsze. Co takiego? Przekonajcie się sami. Zapraszam do obejrzenia krótkometrażowego debiutu Dana Gauda.

Młody chłopak skacze z szóstego piętra – jednak na końcu swego upadku nie znajduje śmierci, tylko coś, co odmieni jego życie na zawsze. Co takiego? Przekonajcie się sami. Zapraszam do obejrzenia krótkometrażowego debiutu Dana Gauda.

Czas na kolejną animację rodem z Chin. „The Black Hole” to dzieło młodego studenta, Li Shenga. Poświęcił on dwa lata na stworzenie tego 9 minutowego filmu. Zajął się każdym jego aspektem: począwszy od scenariusza, poprzez szkice koncepcyjne, na animacji skończywszy.

Zapraszam do kolejnej featuretki promującej „Solomona Kane’a”, w której obejrzeć można piekielne kreatury z jakimi przyjdzie skonfrontować się tytułowemu bohaterowi.
Czytaj dalej Poznaj bestiariusz „Solomona Kane’a”

Chyba każdy miłośnik kina s-f łapie się czasem na tym, że kiedy zauważa na ekranie jakiś wyjątkowo fikuśny wehikuł, robota lub statek kosmiczny, to strzela przysłowiowego 'karpika’. Różnego asortymentu pojazdy, stwory i roboty od zawsze towarzyszyły filmowej fantastyce. I choć na ekranach pojawia się ich co niemiara, to czasem można odczuć specyficzny, estetyczny głód…
Czytaj dalej By ręka giętka narysowała wszystko, co pomyśli głowa

Na „Solomona” czekamy z zapartym tchem. To „dorosłe” fantasy od początku zapowiadało się co najmniej intrygująco. A im więcej kolejnych informacji pojawia się w sieci, tym i nasz apetyt rośnie. Oto krótki klip sugerujący, że pewne sceny intensywnością i klimatem zagrożenia mogą dorównać słynnej sekwencji z Pale Manem w „Labiryncie Fauna”.
Czytaj dalej Lustrzane zmory w krótkim klipie z „Solomon Kane’a”

Porządnego i dojrzałego fantasy ze świecą dziś szukać, dlatego, gdy tylko pojawiły się informacje o ekranizacji „Solomona Kane’a”, od razu zwróciliśmy na ten fakt uwagę. Film już powstał, choć na razie można było go obejrzeć tylko na kilku festiwalach (m.in. w Toronto i Sitges). Czy James Purefoy, Pete Postlethwaite i Max von Sydow uderzą na polskie kina? Trudno wyczuć, miejmy nadzieję, że tak. Tymczasem zapraszam do lektury rozmowy z reżyserem tej produkcji, Michaelem J. Bassettem. Człowiekiem, który jest również odpowiedzialny za bardzo przeze mnie lubiany „Deathwatch” (u nas na DVD jako „Dolina Cieni”), o którego również nie omieszkałem zapytać.

„The Heart of the World” jest filmem, który mógłby powstać w latach 20 zeszłego wieku. Mógłby, gdyby nie to, że ta fantastyczna opowieść została nakręcona współcześnie. Zamiast stanowić kolejną cegiełkę wielkiego gmachu kina niemego, oddaje hołd klasycznym produkcjom, i to w sposób dość intensywny.

Twórca „Ink” – Jamin Winans, jak na prawdziwego człowieka-orkiestrę przystało, zajął się wieloma aspektami swojego filmu (reżyserią, scenariuszem, montażem, muzyką, a także produkcją). Przy całej energii, jaką włożył w swój projekt, nie wziął pod uwagę tylko jednej rzeczy…

Kilka dni temu premierę miało „The Box” Richarda Kelly’ego. Na temat polskiej dystrybucji tego filmu nic na razie nie wiadomo, toteż na osłodę przedstawiam Wam krótkometrażowe dziełko oparte na tym samym pomyśle.

„Powerless”, choć jest filmem amatorskim, to pieczołowitością wykonania może równać się z niektórymi profesjonalnymi produkcjami. Co prawda brak tu może jakiejś szczególnie wyrafinowanej animacji, ale dbałość o detal i strona plastyczna filmu są naprawdę godne uwagi.

Nowa pełnometrażowa wersja „9” Shane’a Ackera rozczarowuje. Krótkometrażówce tego reżysera, na której jest oparta, nie dorównuje przede wszystkim klimatem – na płyciznach scenariusza przepadły groza i tajemniczość. Po prostu rozciągnąć 11 minut do 80 to trochę za mało.