
Zgodnie z obietnicą prezentujemy „The Anachronism” – świetną, kanadyjską krótkometrażówkę, która w interesujący sposób łączy steampunkową stylizację z odrobiną tajemniczości.

Zgodnie z obietnicą prezentujemy „The Anachronism” – świetną, kanadyjską krótkometrażówkę, która w interesujący sposób łączy steampunkową stylizację z odrobiną tajemniczości.

„Mon(s)tre” to dwa słowa w jednym zaklęte – poczciwy zegarek (montre) w oka mgnieniu potrafi zamienić się w potwora (monstre). A jak to wszystko pięknie namalowane, jakie magiczne!

„The Anachronism” to krótkometrażowy, kanadyjski film który zapowiada się niezwykle obiecująco. Piękne zdjęcia, kostiumy, świetne rekwizytorium i projekty (spójrzcie na tę kałamarnicę!) i zapowiedź przygody w klasycznym, vernowskim stylu.
Czytaj dalej „The Anachronism” – ahoj steampunkowa przygodo!
„The Marionette Unit” to będący obecnie w realizacji szort autorstwa Azhur Saleema, rozgrywający się w steampunkowej wiktoriańskiej Anglii.
Czytaj dalej The Marionette Unit

Czyli steampunkowych gadgetów moc. Amerykańskie studio Motion 504 stworzyło 3 minutowy klip, w niezwykle atrakcyjny sposób prezentujący sponsorów tegorocznego AICP Show. Brak tu fabuły, a całość bazuje raczej na atrakcyjności strony wizualnej. A jest na czym bazować.
Czytaj dalej Trybiki, kółeczka, sprężynki…

„Powerless”, choć jest filmem amatorskim, to pieczołowitością wykonania może równać się z niektórymi profesjonalnymi produkcjami. Co prawda brak tu może jakiejś szczególnie wyrafinowanej animacji, ale dbałość o detal i strona plastyczna filmu są naprawdę godne uwagi.

Troy Nixey to kanadyjski filmowiec, który podobnie jak Shane Acker i Neill Blomkamp, za pomocą krótkometrażówki wykupił sobie bilet do Hollywood. I również on ma potężnego patrona. Ackerowi pomocy udzielił Burton, Blomkampa wsparł Jackson. Do Nixey’a rękę wyciągnał nikt inny jak Guillermo Del Toro. Dlaczego? Zobaczcie sami.

Pora na coś lżejszego. Jak sam tytuł wskazuje, „A Gentleman’s Duel” opowiada o pojedynku dwóch gogusiów, startujących w konkury do tej samej damy. Jednak nie jest to zwyczajny pojedynek.

Czas na kolejny animowany cymes. Choć jest to film tematycznie pokrewny z prezentowanym niedawno „Le marche de sans-nom„, to prezentuje zgoła odmienną stylistykę i ujęcie steampunkowego ducha.

Zwiastun nowej inkarnacji „Wojny Światów” jako pierwsi mogli obejrzeć goście tegorocznego Comic Conu. Teraz pojawił się w sieci i zapowiada naprawdę czadową animkę!
Czytaj dalej Marsjanie dostają łupnia, czyli zwiastun do „War Of The Worlds: Goliath”

Francuska krótkometrażówka „Ręka pana” zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Przede wszystkim pietyzmem wykonania i dbałością o detal.

„Le marche des sans nom” łączy w sobie elementy na pozór nieprzystające. Dieselpunkową chropowatość, surrealistyczną alegoryczność i celny komentarz polityczny. Równie aktualny dziś, jak i 100 lat temu .