Wszystkie wpisy, których autorem jest Przemysław Murzyn

„Thirstowych” umilaczy garść

thirst

Co prawda już w zeszłym tygodniu można było znaleźć w sieci efekty sesji zdjęciowej dla 'Vogue’ i 'Cosmopolitan’,  promującej nowy film Park Chan-wooka zatytułowany 'Thirst”, ale uznałem, że grzechem śmiertelnym byłoby nie wspomnieć o tym także na Opium. Tym bardziej, że fotosy owe wyglądają bardzo nastrojowo. Gwoli formalności dodam jeszcze, że film wystartuje w konkursie głównym festiwalu w Cannes, a jego zwiastun można znaleźć tu.

Czytaj dalej „Thirstowych” umilaczy garść

Vinyan – recenzja

vinyan

Vinyan to w buddyjskiej tradycji duch człowieka, który ginie nagłą śmiercią. Duch, który nie wie co ze sobą począć. Duch, który przez to staje się zły. 'Vinyan’ to również film, który skończyłem oglądać kilkadziesiąt minut temu. Wbrew pozorom nie jest to kolejny typowy azjatycki horror, choć akcja w rzeczy samej dzieje się w Południowo-Wschodniej Azji, a i grozy oraz niepokoju znaleźć tu można multum.

Czytaj dalej Vinyan – recenzja

Czarni pożeracze ciał… czyli zwiastun „The Dead”

Image Hosted by ImageShack.us

Obrodziło w ostatnich miesiącach zapowiedziami nowych filmów o zombie jak grzybami po deszczu, ale przyznać muszę że zapowiedź jakże oryginalnie nazwanego filmu, czyli  „The Dead” całkiem mocno mnie zainteresowała. Z braku lepszego słowa powiedziałbym nawet, że wygląda to wręcz zajebiście. Jakiś bystry osobnik słusznie zauważył, że szykuje się coś w rodzaju „Zombie Flesh Eaters” podlanego sosem a la „Dust Devil”, co mnie osobiście bardzo odpowiada.

Czytaj dalej Czarni pożeracze ciał… czyli zwiastun „The Dead”

Psalm 21 – zwiastun

ImageShack

No proszę, także i Szwedzi chcą na dobre zainstalować się w horrorowym światku. Wszystko rozpoczął „Pozwól Mi Wejść” – film, który owszem, podobał mi się, aczkolwiek nie podzielam entuzjazmu większej części widowni. Temat to jednak na osobną dyskusję, bo oto nadciąga kolejna „mroczna” produkcja z kraju Trzech Koron, na którą chyba warto zwrócić uwagę:

Czytaj dalej Psalm 21 – zwiastun

Trochę drobiazgów w telegraficznym skrócie

ImageShack

W sumie dawno nic nie pisałem i wypadałoby w końcu coś wrzucić od siebie na Opium. Przejrzałem zatem informacje z ostatniego tygodnia i zdecydowałem pokrótce przedstawić te, które w miarę mnie zainteresowały (w pozytywnym lub negatywnym tego słowa znaczeniu), którym jednocześnie jednak szkoda mi było poświęcać osobną notkę.

Czytaj dalej Trochę drobiazgów w telegraficznym skrócie

Polak potrafi…

ImageShack

W końcu coś z naszego podwórka. Wrocławska Job Karma to na dzień dzisiejszy chyba najbardziej interesujący przedstawiciel polskiej sceny „postindustrialnej”. Projekt ten od długiego czasu współpracuje z wrocławskim artystą i animatorem kultury, Arkiem Bagińskim, który tworzy wizualizacje do koncertów Job Karmy, a także… coś w rodzaju teledysków. Oto próbka:

Czytaj dalej Polak potrafi…

Moja mama jest kosmitką… czyli Earthling

ImageShack

Dobrego kina sci-fi ci u nas nieurodzaj, dlatego wzmiankę właściwie o każdym, choćby w miarę oryginalnym (przynajmniej na pierwszy rzut oka) projekcie witamy na Opium z otwartymi ramionami. I chyba już regułą stał się fakt, że najbardziej intrygujących propozycji niekoniecznie należy spodziewać się od twórców z pierwszych stron gazet. O Clayu Lifordzie w kontekście „Earthling” słyszę pierwszy raz w życiu, mam jednak nadzieję, że nie ostatni.

Czytaj dalej Moja mama jest kosmitką… czyli Earthling

Before the Fall – recenzja

ImageShack

Hiszpania rośnie w filmową siłę. Nie mówię tu o kinie ambitnym a la Bunuel czy Almodovar, bo w tym byli mocni od zawsze, ale o kino gatunków. Jeśli chodzi o horrory czy thrillery, to ojczyzna chorizo pomału staje się małą potęgą w Europie. Wydaje się zatem kwestią czasu zanim Hiszpanie zaczną dominować także w innych rodzajach kina popularnego. Ważne przy tym jest to, że nie kopiują bardziej utytułowanych kumpli zza oceanu, lecz wyrobili coś na kształt swojej własnej „tożsamości ekranowej”. Summa summarum skończy się tym, że to Amerykanie zwietrzą kolejny po Azji rynek, który można wyeksploatować a my za kilka miesięcy będziemy pewnie co drugi dzień donosić na Opium o kolejnym „niepotrzebnym rimejku”. Zresztą już się zaczęło, patrz: „[REC]”

Czytaj dalej Before the Fall – recenzja