Archiwum kategorii: recenzje

recenzje i analizy filmów

Cienie przeszłości #2 – Medium Cool

Choć wielu z nas polityką się brzydzi (a w najlepszym wypadku stara się ją ignorować), temat ten jest niezwykle bogatym źródłem inspiracji dla filmowców. W drugiej odsłonie cyklu przedstawiam jeden z najlepszych filmów political fiction, czyli „Medium Cool” Haskella Wexlera z roku 1969, choć jak się okazuje, jest on mieszanką fikcji i… dokumentu.

Czytaj dalej Cienie przeszłości #2 – Medium Cool

„Inwazja: Bitwa o Los Angeles” – recenzja

„Inwazja…” w swoich założeniach wydaje się być bliźniaczo podobna do „Dnia Niepodległości”. Punkt wyjścia (nagły, wykonany bez słowa wyjaśnienia atak) oraz rozwój akcji (trudna, skazana na porażkę walka z przeważającymi siłami wroga) są identyczne. Elementów wspólnych można znaleźć wiele więcej, jednak o słabości filmu Liebesmana stanowią nie podobieństwa do starszego brata, a właśnie różnice…

Czytaj dalej „Inwazja: Bitwa o Los Angeles” – recenzja

Cienie przeszłości #1 – The Damned / What have you done to Solange?

„Cienie przeszłości” to cykl, który w założeniu ma przedstawiać filmy starsze, klasyczne (ale nie te znane każdemu, o których napisano już opasłe tomiszcza), lecz te nieco już zapomniane, o których pamięta co najwyżej garść fanów. Dobór filmów jest oczywiście subiektywno-przypadkowy. Nie stosuję tu żadnego klucza. Na pierwszy ogień idą Joseph Losey ze swoim „The Damned” orad Massimo Dallamano i „What Have You Done To Solange?”

Czytaj dalej Cienie przeszłości #1 – The Damned / What have you done to Solange?

„The Killer Inside Me” – recenzja

Nowy film Michaela Winterbottoma jest kontrowersyjną ekranizacją książki Jima Thompsona o tym samym tytule, zaliczanej do klasyki tzw: „pulp fiction”, czyli powieści kryminalnych klasy B. Opowieść o bezlitosnym psychopacie testuje jednak wytrzymałość widza w nieznanym dotąd stopniu, szczególnie jeśli widz jest kobietą. Czytaj dalej „The Killer Inside Me” – recenzja

„Tron: Dziedzictwo” – recenzja

Na koniec 2010 r. trafiło mi się największe jego kinowe rozczarowanie. „Tron: Dziedzictwo” był jednym z najbardziej oczekiwanych przeze mnie filmów roku. Wprawdzie wiadomo było, że produkcja ta nie będzie niosła nie wiadomo jak głębokiego przesłania, ale aż takiego fabularnego koszmarku się nie spodziewałam.

Czytaj dalej „Tron: Dziedzictwo” – recenzja

„Invertebrate” – recenzja

Ziemia po apokalipsie. Jaki ów kataklizm miał kształt i charakter… nie ma to tak po prawdzie znaczenia. Istotne jest, że najsilniejszy, najinteligentniejszy gatunek, mający niegdyś ambicje sięgnięcia gwiazd, został zmieciony z powierzchni planety, którą w tej chwili rządzą stworzenia, wcześniej bez mrugnięcia oka miażdżone podeszwami butów, traktowane z odrazą i obrzydzeniem, a w najlepszym przypadku lekceważone. Insekty. Owady. Robale.

Czytaj dalej „Invertebrate” – recenzja

„1” – recenzja

Węgierskie „1” niestety nie doczekało się jeszcze premiery w Polsce. Film prezentowany był jak dotąd w ramach niezliczonych festiwali na całym świecie, jednak w kinach zobaczyć go nie sposób. My jednak mieliśmy okazję debiutanckie dzieło Patera Sparrowa obejrzeć i powiedzieć możemy jedno: warto czekać.

Czytaj dalej „1” – recenzja