Archiwum kategorii: recenzje
recenzje i analizy filmów
White Material – recenzja
W swoim najnowszym filmie, Claire Denis powraca do Afryki, w której się wychowała, jednak próżno szukać tutaj piękna i gloryfikacji czarnego kontynentu. Zamiast tego dostajemy mroczny dramat psychologiczny z genialną – jak zwykle – kreacją Isabelle Huppert.
„Inwazja: Bitwa o Los Angeles” – recenzja
„Inwazja…” w swoich założeniach wydaje się być bliźniaczo podobna do „Dnia Niepodległości”. Punkt wyjścia (nagły, wykonany bez słowa wyjaśnienia atak) oraz rozwój akcji (trudna, skazana na porażkę walka z przeważającymi siłami wroga) są identyczne. Elementów wspólnych można znaleźć wiele więcej, jednak o słabości filmu Liebesmana stanowią nie podobieństwa do starszego brata, a właśnie różnice…
„Map of the Sounds of Tokyo” – recenzja
Cienie przeszłości #1 – The Damned / What have you done to Solange?
„Cienie przeszłości” to cykl, który w założeniu ma przedstawiać filmy starsze, klasyczne (ale nie te znane każdemu, o których napisano już opasłe tomiszcza), lecz te nieco już zapomniane, o których pamięta co najwyżej garść fanów. Dobór filmów jest oczywiście subiektywno-przypadkowy. Nie stosuję tu żadnego klucza. Na pierwszy ogień idą Joseph Losey ze swoim „The Damned” orad Massimo Dallamano i „What Have You Done To Solange?”
Czytaj dalej Cienie przeszłości #1 – The Damned / What have you done to Solange?
„Blue Valentine” – recenzja
„Monsters” – recenzja
„Monsters” Garetha Edwardsa to czysty dowód na to, że Hollywood straciło monopol na dobre kino z obcymi w tle. Niskobudżetowa mieszanka gatunkowa, jaką jest jego fabularny debiut zaskakuje, straszy i daje do myślenia.
„I’m Still Here” – recenzja
Z reżyserskiego debiutu Cassey’a Afflecka można dowiedzieć się wiele na temat szaleństwa, zmanierowania i tego, jak bardzo nieznośny może być celebryta. Pytanie tylko, czy jest to prawda, czy doskonale zaplanowany eksperyment?
Czytaj dalej „I’m Still Here” – recenzja
„The Killer Inside Me” – recenzja
Nowy film Michaela Winterbottoma jest kontrowersyjną ekranizacją książki Jima Thompsona o tym samym tytule, zaliczanej do klasyki tzw: „pulp fiction”, czyli powieści kryminalnych klasy B. Opowieść o bezlitosnym psychopacie testuje jednak wytrzymałość widza w nieznanym dotąd stopniu, szczególnie jeśli widz jest kobietą. Czytaj dalej „The Killer Inside Me” – recenzja
„Tron: Dziedzictwo” – recenzja

Na koniec 2010 r. trafiło mi się największe jego kinowe rozczarowanie. „Tron: Dziedzictwo” był jednym z najbardziej oczekiwanych przeze mnie filmów roku. Wprawdzie wiadomo było, że produkcja ta nie będzie niosła nie wiadomo jak głębokiego przesłania, ale aż takiego fabularnego koszmarku się nie spodziewałam.
„Invertebrate” – recenzja
Ziemia po apokalipsie. Jaki ów kataklizm miał kształt i charakter… nie ma to tak po prawdzie znaczenia. Istotne jest, że najsilniejszy, najinteligentniejszy gatunek, mający niegdyś ambicje sięgnięcia gwiazd, został zmieciony z powierzchni planety, którą w tej chwili rządzą stworzenia, wcześniej bez mrugnięcia oka miażdżone podeszwami butów, traktowane z odrazą i obrzydzeniem, a w najlepszym przypadku lekceważone. Insekty. Owady. Robale.
„1” – recenzja
Węgierskie „1” niestety nie doczekało się jeszcze premiery w Polsce. Film prezentowany był jak dotąd w ramach niezliczonych festiwali na całym świecie, jednak w kinach zobaczyć go nie sposób. My jednak mieliśmy okazję debiutanckie dzieło Patera Sparrowa obejrzeć i powiedzieć możemy jedno: warto czekać.



