Archiwa tagu: horror

„Krokodyle” w fantasmagorii pływające

„Krokodyle”, wbrew temu co podpowiadać może swojsko brzmiący tytuł, nie są rodzimą produkcją. To najnowszy film włoskiego reżysera Stefano Bessoniego („Imago Mortis„). Film, który na pewno przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom oniryzmu i chropowatej fantastyki spod znaku braci Quay i Gilliama.

Czytaj dalej „Krokodyle” w fantasmagorii pływające

„John Dies at the End” – kult jak się patrzy!

Don Coscarelli (twórca serii „Phantasm” i „Beastmaster”)  na tegorocznym Fantastic Fest zaprezentował pierwszą zajawkę swojego najnowszego przedsięwzięcia, zatytułowanego „John Dies at the End”. I podobnie jak w przypadku jego poprzednich dzieł, wspomniana produkcja ma spore zadatki na pozycję kultową.

Czytaj dalej „John Dies at the End” – kult jak się patrzy!

„Chillerama” – oh, the drama!

Kicz. Kamp. Kino klasy Z. Tandetnej fantastyce filmowej nadawać można różne przydomki, jednak trzeba przyznać, że takie produkcje mają swoją wierną publiczność. I co tu dużo mówić: potrafią dostarczyć rozrywki! Każdy kto miał styczność z produkcjami kultowej Tromy, czy obejrzał choć kilka odcinków równie kultowego „Mystery Science Theater 3000” chyba przyzna rację.

Czytaj dalej „Chillerama” – oh, the drama!

„Coś” tu nie gra…

Wielokrotnie spotkałem się z opinią, że efekty animatroniczne w carpenterowskim „The Thing” zestarzały się. Nie wytrzymały próby czasu i przydałoby się im odświeżenie (na wzór nowych edycji klasycznej trylogii „Gwiezdnych Wojen”). Osobiście uważam, że to co jedni uznają za wadę, innym (w tym mi) jawi się jako zaleta. Efekty praktyczne w dużej mierze pomogły zbudować niepowtarzalny klimat tego filmu, a ich chropowatość i swoista namacalność jest nie do podrobienia przy pomocy technik cyfrowych.

Czytaj dalej „Coś” tu nie gra…

„The Awakening” – strasz(e)nie klasyczne

W ciągu ostatniej dekady doczekaliśmy się niewielu naprawdę dobrych, gotyckich filmów grozy.  W sumie jedynie „El Orfanato” Bayony i „The Others” Amenábara okazały się produkcjami pod każdym względem udanymi i niosącymi ze sobą dużą dozę klimatu.  Czy brytyjskie „The Awakening” dołączy do tego zacnego grona?

Czytaj dalej „The Awakening” – strasz(e)nie klasyczne

The Facts in the Case of Mister Hollow

Choć na pełnometrażowy debiut Rodrigo Gudiño przyjdzie nam jeszcze poczekać, to Rodrigo jest również twórcą filmów krótkometrażowych. I jako znawca kina grozy, stara się on podchodzić do tematyki na sposób oryginalny. Dobrym przykładem na to jest „The Facts in the Case of Mister Hollow” – dość specyficzna produkcja, prezentująca… tylko jedno zdjęcie.

Czytaj dalej The Facts in the Case of Mister Hollow

Cienie przeszłości #3 – Nie oglądaj się teraz

„Nie oglądaj się teraz” to film oparty na opowiadaniu autorstwa Daphne du Maurier, na bazie prozy której powstały takie filmy Hitchcocka jak „Rebeca” czy „Ptaki”. To właśnie tamte: suspens i nienazwana groza są esencją filmu Nicolasa Roega. Filmu, który został okrzyknięty jednym z najlepszych horrorów, jakie nakręcono. To kino, które nie tylko zmusza widza do myślenia, ale również terroryzuje strachem, od którego trudno odwrócić wzrok. Bardzo wyraźne elementy giallo nadają mu nowy wymiar, ale nie mogą być głównym odniesieniem w jego interpretacji, gdyż film Roega jest znacznie dojrzalszy i wspanialszy artystycznie niż największe osiągnięcia włoskiego horroru.

Czytaj dalej Cienie przeszłości #3 – Nie oglądaj się teraz

Cenobici AD 2011

„Hellraiser” to kolejna produkcja, która doczekać się miała rimejku. Za nową wersję odpowiedzialny miał być Patrick Lussier (Drive Angry 3D i My Bloody Valentine 3D), jednak po tym jak studio Dimension odrzuciło kilka wczesnych wersji scenariusza, projekt ostatecznie odłożono na półkę. Czy była to dobra decyzja? Zapewne nigdy się nie dowiemy, ale za to możemy zobaczyć jak prezentować się mieli nowi Cenobici z Pinheadem na czele.

Czytaj dalej Cenobici AD 2011

„Nie Bój Się Ciemności” – recenzja

Miałem jakiś czas temu okazję obejrzeć oryginalną telewizyjną wersję „Don’t Be Afraid of the Dark” z 1973 roku i pamiętam, że pierwszą myślą jaka nasunęła mi się po seansie była: „Tak, temu filmowi zdecydowanie przydałby się remake”. Nie zdziwiły mnie zatem późniejsze informacje jakoby stajnia Guillermo del Toro zainteresowała się tą historią i zdecydowała przewałkować ją na nowo. Świeżo po wizycie w kinie muszę niestety stwierdzić, że… może kolejny remake nie byłby taką najgorszą opcją.

Czytaj dalej „Nie Bój Się Ciemności” – recenzja

„The Woman In Black” czyli horror gotycki jak się patrzy!

Historie o nawiedzonych domach nie należą do ścisłej czołówki moich ulubionych. Jednak wiktoriańskie klimaty, szczególnie te gotyckie, już tak. „The Woman In Black” to właśnie taki bardzo staroświecki, gotycki horror o pewnym wiekowym domostwie, które nawiedza coś (lub raczej ktoś) niepokojącego. A kto lepiej nadaje się do walki z nadprzyrodzonymi mocami, niż Harry Potter?

Czytaj dalej „The Woman In Black” czyli horror gotycki jak się patrzy!