„Ghost” to bardzo prosta historia, opowiedziana jednak w interesujący sposób. Momentami oniryczny, czasem groteskowy – jednak bezsprzecznie urzekający, ogniskując się na niczym innym, jak tylko uczuciach bohaterów.
Archiwa tagu: krótki metraż
Somnolence
Podróże międzywymiarowe, nowe źródła energii, futurystyczni żołnierze, neuroczytniki, wszechmocna organizacja i zagrożenie dla całej ludzkości. A do tego robot bojowy, wyglądający jak nieślubne dziecko ED-209 i czołgów z „Ghost In The Shell”. W wielkim skrócie: „jak mały Jasio wyobraża sobie science-fiction”.
Czytaj dalej Somnolence
Outside
„Outside” to jeden z filmów, które fabułę traktują nie tyle pretekstowo, co jako bazę do budowania surrealistycznego przedstawienia. Brak tu dookreśleń i precyzji w tworzeniu świata – to zadanie zostaje powierzone widzowi. Jednocześnie zachwycająca jest strona wizualna, wypełniona po brzegi oszałamiająco pięknymi ujęciami.
Czytaj dalej Outside
Grey
Grey to postać dziwnie znajoma. Postać, którą widzieliśmy w dziesiątkach filmów, w rolach mniej lub bardziej znaczących. Postać, która wybrała życie na krawędzi.
Czytaj dalej Grey
Lucy Dreams
Dialog to bodajże najlepsza broń w jaką wyposażony jest filmowiec. Tania, skuteczna, o kalibrze który przewyższa wszystkie pozostałe środki wyrazu. Słowa budują historię, nadają jej znaczenie, określają kontekst sytuacji. Są niczym dłuto, które rzeźbi w audiowizualnej materii.
Stairs
Zawsze jestem pełen podziwu dla animatorów-solistów. Jednoosobowych armii. Ludzi, którzy w zaciszu własnych domów, w pojedynkę tworzą kompletne, pełnowymiarowe filmy. A jeśli na dodatek takowy krótki metraż udaje się ubrać w dobrą, zachęcającą do przemyśleń, fabułę – tym lepiej.
Modern Times
Zgodnie z tym co piszą jego autorzy, „Modern Times” powstał przy zerowym budżecie. Jednak biorąc pod uwagę stronę techniczną filmu ciężko w to uwierzyć…
Czytaj dalej Modern Times
White
„White” to najnowszy film Patricka Boivina – reżysera którego kojarzyć możecie jako autora „Iron Baby” czy „I shot your ex-girlfriend„. To też najlepsze z jego dotychczasowych dokonań, bo „White” zachwyca nie tylko wizualnie, lecz przede wszystkim magią samej historii.
Paranoia
Kino indyjskie? Wydawać by się mogło, że Bollywood, Tollywood, Kollywood i kilkanaście innych centrów, wytwarzających corocznie setki kolorowych, radosnych obrazków wyczerpują temat. Ale, pora na kolejną potyczkę ze stereotypami. Nie dość, że indyjscy filmowcy coraz częściej sięgają po gatunki takie jak science-fiction, to zaczynają zaznaczać też swoje miejsce na polu animacji. Przykładem tego może być krótkometrażowa „Paranoia”.
Czytaj dalej Paranoia
Cable
„Cable” to dzieło jednego człowieka – francuskiego rzeźbiarza Remiego Gamietta. Film powstawał przez 2 lata, i choć nie jest to animacja poklatkowa (o jaką w końcu można by podejrzewać rzeźbiarza), to sposób jej kreacji jest tożsamy. Cyfrowe bryły zostały animowane klatka po klatce, bez użycia motion capture. Stylistycznie rzecz przywołuje na myśl filmy Petera Chunga (z matriksowym „Matriculated” na czele) – nie tylko charakterystycznym designem, ale też swoistą monochromatycznością poszczególnych kadrów.
Trois petits points
Animacje stworzone przez absolwentów francuskiej szkoły Gobelins prezentowaliśmy Wam niejednokrotnie. I zapewne jeszcze nie raz będziemy mieli ku temu okazję, bo przyznać trzeba jedno: są to rzeczy na naprawdę wyśrubowanym poziomie. Takie przykładowo „Trois petits points” – nie dość, że zachwyca oryginalną stylistyką, to dodatkowo jest bardzo zgrabnie zanimowane i udźwiękowione.
„Paths of Hate” – ekspresyjny dogfight [aktualizacja]
Nie jest tajemnicą, że tu w Opium jesteśmy wielkimi fanami Platige Image. Dlatego też nie przepuścimy okazji, by napisać o kolejnym animowanym projekcie, jaki wyszedł spod skrzydeł tego studia. Szczególnie, jeśli charakteryzuje się dość oryginalną oprawą plastyczną.
AKTUALIZACJA: Pojawił się nowy, rozszerzony zwiastun. Czytaj dalej „Paths of Hate” – ekspresyjny dogfight [aktualizacja]
