Wszystkie wpisy, których autorem jest Agnieszka Melcer

„Knights of Badassdom” – prawdziwy sukkub i udawani rycerze

„Knights of Badassdom” Joe Lyncha kojarzy mi się nieco z kultową „Armią Ciemnośći”. Tu także główny bohater, nagle wytrącony ze swojej rzeczywistości, ląduje w świecie przestarzałych ideałów i konwencji. Do tego mamy mnóstwo humoru w nieskrępowany sposób łączonego z horrorem o sporym zabarwieniu gore. Jest nawet i zaczarowana księga! Jednak u Lyncha magiczne średniowiecze bynajmniej nie jest „prawdziwe” lecz z premedytacją udawane. Witajcie w świecie LARPa!

Czytaj dalej „Knights of Badassdom” – prawdziwy sukkub i udawani rycerze

Oficjalny zwiastun „Drive” Nicolasa Winding Refna!

Twórczość Nicolasa Winding Refna cieszy się specjalnymi względami na naszych łamach. Nie inaczej jest i w przypadku jego najnowszego dzieła. Trzeci anglojęzyczny film w jego karierze – „Drive”- to historia pewnego kaskadera dorabiającego po godzinach jako kierowca dla przestępców. Po wcześniej prezentowanych dwóch (doskonale przez was przyjętych) klipach przyszła wreszcie kolej na świeżutki zwiastun. I nie byle jaki bo nieocenzurowany (a jak wiadomo przemoc to nieodłączny element filmografii Refna, podobnie zresztą jak zawsze trafny dobór warstwy muzycznej ).

Czytaj dalej Oficjalny zwiastun „Drive” Nicolasa Winding Refna!

„Kill List” czyli film zagadka

„Kill List” Ben Wheatley’a okazał się czarnym koniem ostatniego festiwalu SXSW, wzbudzając masową sensację  pośród publiczności, ale także wzmożone zainteresowanie krytyków. Jednak ciężko jest odpowiednio zachęcić kogokolwiek do obejrzenia tego obrazu, ponieważ jest to produkcja, którą podobno ogląda się najlepiej nie wiedząc zbyt wiele na jej temat.

Czytaj dalej „Kill List” czyli film zagadka

Henry Waltz

O fabule filmu „Henry Waltz”  niewiele można na razie napisać. Jego twórca, Emil Goodman, konsekwentnie utrzymuje jakiekolwiek detale odnośnie historii w ścisłym sekrecie. Jednak brak informacji wynagradza z nawiązką sam obraz. „Henry Waltz” to dziełko bardzo unikalne pod względem pomysłu graficznego i konceptu designerskiego. Co więcej, to filmik niezwykle piękny wizualnie i estetycznie mocno cieszący oko.

Czytaj dalej Henry Waltz

„The Thing” – coś złego się zbliża?

Wiadomość o kręceniu prequela do „The Thing” Carpentera przywitałam niejako z radością (zawsze byłam ciekawa jakie dokładnie wydarzenia doprowadziły mieszkańców norweskiej bazy do ich smutnego końca). Potem ekrany zalała fala rimejków, prequeli i sequeli, z których  przerażająca większość zacierała się w pamięci tuż po wyjściu z kina. Dlatego też, moje wielkie nadzieje już dawno się ulotniły i liczę jedynie, że wyjdzie z tego w miarę przyzwoita produkcja, bez żadnych większych rewelacji.

Czytaj dalej „The Thing” – coś złego się zbliża?

„This Must Be the Place” – zwiastun

O dziwacznym filmie Paula Sorrentino z równie dziwacznym tytułowym bohaterem pisałam parę miesięcy temu.  Opowieść o podstarzałym gotyckim muzyku na tropie nazistowskiego kata swego ojca, z samego opisu i pierwszych fotek Seana Penna wydawała się nieco kuriozalna. Dzisiaj pojawił się pierwszy zwiastun do tej niecodziennej produkcji. Co prawda nadal jest nieco dziwnie, jednak sam obraz z powodu swojej tematyki i ekscentrycznej postaci wydaje się bardzo intrygujący. Poza tym, jak tu nie lubić filmów drogi ukazujących kawałek mniej popularnej Ameryki i ciekawych historii o dziwakach i odszczepieńcach?

Czytaj dalej „This Must Be the Place” – zwiastun

Holmes kontra Moriarty – pierwszy zwiastun „Sherlock Holmes: A Game of Shadows”

Nakręcenie kontynuacji przygód Sherlocka Holmesa w reżyserii Guy’a Ritchiego było pewne jak amen w pacierzu. Pierwsza cześć okazała się sporym sukcesem, głownie dzięki odświeżeniu wizerunku słynnego detektywa i świetnej chemii miedzy Holmesem a Watsonem (plus zdrowej dawce lekkiego humoru i zmyślnej intrydze). Dlatego też, „jedynkę” zaliczam do moich ulubionych filmów i niecierpliwe wyczekuję jej kontynuacji, do której zwiastun zadebiutował dziś w sieci.

Czytaj dalej Holmes kontra Moriarty – pierwszy zwiastun „Sherlock Holmes: A Game of Shadows”

„Exit Humanity” – Wojna Secesyjna i Zombie

Filmy o zombie nadal cieszą się niesłabnącą popularnością (nawet Brad Pitt dał się skusić i obecnie kręci ekranizację „World War Z”).  Tylko czekać aż zombiemania wyjdzie poza sztywne ramy horroru i/lub komedii i zacznie opanowywać inne gatunki filmowe (w 2012 ma wejść na ekrany.. . zombie love story, „Warm Bodies”). Tymczasem, kino grozy nadal eksploatuje mit żywych trupów z lepszym lub gorszym skutkiem. Mam jednak nadzieję, że „Exit Humanity” zaliczyć będzie można to tej pierwszej grupy, szczególnie, iż jest to zombie historia w westernowych klimatach. A to gatunek filmowy wciąż za rzadko łączony z kinem grozy.

Czytaj dalej „Exit Humanity” – Wojna Secesyjna i Zombie

Kino upomina się o kolejnego gangstera czyli klip z „The Iceman”

„The Iceman” to bynajmniej nie prequel do „Top Gun” (ale kto wie… na fali rimejkow, sequeli i prequeli właśnie taka produkcja powstać może już całkiem niedługo) tylko historia Richarda Kuklinskiego. Jednak nie o kontrowersyjnego szpiega ery Zimnej Wojny tu chodzi, lecz o zabójcę na usługach mafii.

Czytaj dalej Kino upomina się o kolejnego gangstera czyli klip z „The Iceman”

Robots of Brixton

W 1981 roku w londyńskiej dzielnicy robotniczej Brixton miały miejsce zamieszki (zwane „Krwawą Sobotą”) bedące rezultatem kilku brutalnych zajść pomiędzy lokalną policją a czarnoskórymi mieszkańcami. Kibwe Tavares postanowił odtworzyć pamiętne wydarzenia, jednak zamiast cofania się w przeszłość, wybiegł w przyszłość by przedstawić swoją autorską wizję buntu zniewolonych robotów.

Czytaj dalej Robots of Brixton

Aktorska uczta w „Tinker, Tailor, Soldier, Spy”

„Tinker Tailor Soldier Spy” to kino czysto szpiegowskie, jednak z zupełnie innej półki, niż najnowsza produkcja o przygodach Ethana Hunta, „Mission Impossible: Ghost Protocol”. Na próżno szukać w nim spektakularnych popisów kaskaderskich, wybuchów i pościgów. To thriller szpiegowski w staroświeckim stylu: pełen niuansów, słownych potyczek i zaskakujących intryg, z raczej powolnym – acz umiejętnie dawkowanym – napięciem. I podobnie jak „A Dangerous Method” Cronenberga, jest to obraz który przede wszystkim warto obejrzeć dla niesamowitej obsady.

Czytaj dalej Aktorska uczta w „Tinker, Tailor, Soldier, Spy”