Archiwum kategorii: plakaty

plakaty, afisze, okładki video

Zwiastun „Red Lights”

Rodrigo Cortés, reżyser „Buried„, powraca z nowym filmem w gwiazdorskiej obsadzie. Sigourney Weaver i Cillian Murphy, z pomocą Elizabeth Olsen („Martha Marcy May Marlene„), prowadzą dochodzenie w sprawie oszustów parających się działalnością paranormalną. No i trafiają na Roberta De Niro.

Czytaj dalej Zwiastun „Red Lights”

Detachment

Od czasu „American History X” Tony Kaye nie nakręcił nic, co poziomem dorównywałoby temu dramatowi z genialną rolą Edwarda Nortona. Dlatego też liczę, iż jego najnowszy film wreszcie przełamie złą passę. „Detachment” może nie tylko pochwalić się świetną obsadą, ale także dość bezkompromisowym wglądem w życie i pracę nauczycieli.

Czytaj dalej Detachment

„The Artist” czyli o milości do kina, bez zbędnego gadania

W dobie eksploatacji 3D, tworzenia całkowicie wirtualnych bohaterów czy kreowania skomplikowanych efektów specjalnych, „The Artist” Michaela Hazanaviciusa to prawdziwe kuriozum. Jednak to właśnie ta. nie tylko niema, ale i czarno – biała historia, ma spore szanse na zdobycie statuetki Oskara w kategorii Najlepszego Filmu. Niby czemu Hollywood nie miałoby nagrodzić obrazu, który jest swoistym hołdem dla przemysłu filmowego jak i magii kina?

Czytaj dalej „The Artist” czyli o milości do kina, bez zbędnego gadania

„The Cabin in the Woods” czyli na pohybel schematom

Są dwa powody by cenić Jossa Whedona – seriale „Firefly” i „Dollhouse”. Czy jego dokonania w sferze filmowej okażą się równie wartymi uwagi? To okaże się niedługo. W maju przyszłego roku wejdą na ekrany kin „The Avengers” w reżyserii Whedona, a miesiąc wcześniej „The Cabin in the Woods” na podstawie jego scenariusza.

Czytaj dalej „The Cabin in the Woods” czyli na pohybel schematom

„John Carter” – wojna na Marsie

Pierwsza zapowiedź disneyowskiej adaptacji „John Carters of Mars” nie przypadła mi do gustu. Trudno powiedzieć, czy to wina wizualnego przesytu, czy nieodpowiedniego montażu. Drugi zwiastun natomiast świetnie sprzedaje film – nakreślając konflikt, który jest osią całej historii i prezentując wiele nowych, bardzo efektownych (i efekciarskich) ujęć.

Czytaj dalej „John Carter” – wojna na Marsie

„Eva” – nie można zaprogramować uczuć

Na mapie europejskiej, filmowej fantastyki zawsze istniały dwa silne bastiony: Wielka Brytania i Francja. Wygląda jednak na to, że przyszłość w tej materii należy do Hiszpanów. W ciągu ostatniej dekady zaprezentowali wiele, coraz lepszych produkcji, a pełnometrażowy debiut Kike Maillo zapowiada się na kontynuatora tego trendu.

Czytaj dalej „Eva” – nie można zaprogramować uczuć

„L’Apollonide” czyli oda do burdelu

Twórca „L’Apollonide” (po anglosasku przetłumaczonego na „House of Pleasaures”) bierze pod lupę jeden z paryskich przybytków uciech na przełomie wieków. Oprócz właścicielki luksusowego burdelu dla zamożnych dżentelmenów, reżyser „podgląda” także jej pracownice. Wśród nich znaleźć można Madeline, która przez swoje okropne okaleczenia zwana jest „Kobietą która się śmieje”, „weterankę ” Clotildę, marzącą o byciu szanowaną obywatelką i Pauline – naiwną debiutantkę, która dość szybko dostrzega brzydką rzeczywistość obranego zawodu.

Czytaj dalej „L’Apollonide” czyli oda do burdelu