Rewolucja informatyczna, w której bierzemy udział, przybrała tempo za którym coraz trudniej nadążyć. Technologie takie jak telefon, radio i telewizja zwiększyły częstotliwość przekazywania informacji. Internet dodał możliwość interakcji. Urządzenia mobilne sprawiły, że dostęp do sieci stał się łatwiejszy i tańszy. Kolejnym etapem jest transparentność warstwy sprzętowej i bezpośrednie zanurzenie się w oceanie informacyjnym. Niesie to jednak za sobą pewne niebezpieczeństwa…
Ścinki #58
„Haywire” – kolejne uderzenie Soderbergha
Zanim na ekrany trafi „Contagion„, swoją premierę będzie miał inny film Stevena Soderbergha. „Haywire” jest kolejnym dowodem na to, że Soderbergh to 'reżyser renesansu’ i żadnego gatunku się nie boi. Jest też kolejnym (po „The Girlfriend Experience”) filmem w którym główną rolę żeńską odgrywa kobieta raczej nie kojarzona z kinem.
„In Time” – czas to pieniądz
O nowym projekcie Andrew Niccola (wtedy funkcjonującym pod tytułem „I’m.Mortal„) donosiliśmy ponad rok temu. Przez cały ten czas jedyne skrawki informacji jakie się pojawiły, dotyczyły obsady. Okazuje się, że film (już pod nowym tytułem, „In Time”) jest ukończony, a na tegorocznym Comic Con zaprezentowano jego pierwszy zwiastun. Niestety, wywołujący dość mieszane uczucia.
Czytaj dalej „In Time” – czas to pieniądz
Oficjalny zwiastun „Drive” Nicolasa Winding Refna!
Twórczość Nicolasa Winding Refna cieszy się specjalnymi względami na naszych łamach. Nie inaczej jest i w przypadku jego najnowszego dzieła. Trzeci anglojęzyczny film w jego karierze – „Drive”- to historia pewnego kaskadera dorabiającego po godzinach jako kierowca dla przestępców. Po wcześniej prezentowanych dwóch (doskonale przez was przyjętych) klipach przyszła wreszcie kolej na świeżutki zwiastun. I nie byle jaki bo nieocenzurowany (a jak wiadomo przemoc to nieodłączny element filmografii Refna, podobnie zresztą jak zawsze trafny dobór warstwy muzycznej ).
Czytaj dalej Oficjalny zwiastun „Drive” Nicolasa Winding Refna!
„Kill List” czyli film zagadka
„Kill List” Ben Wheatley’a okazał się czarnym koniem ostatniego festiwalu SXSW, wzbudzając masową sensację pośród publiczności, ale także wzmożone zainteresowanie krytyków. Jednak ciężko jest odpowiednio zachęcić kogokolwiek do obejrzenia tego obrazu, ponieważ jest to produkcja, którą podobno ogląda się najlepiej nie wiedząc zbyt wiele na jej temat.
Henry Waltz
O fabule filmu „Henry Waltz” niewiele można na razie napisać. Jego twórca, Emil Goodman, konsekwentnie utrzymuje jakiekolwiek detale odnośnie historii w ścisłym sekrecie. Jednak brak informacji wynagradza z nawiązką sam obraz. „Henry Waltz” to dziełko bardzo unikalne pod względem pomysłu graficznego i konceptu designerskiego. Co więcej, to filmik niezwykle piękny wizualnie i estetycznie mocno cieszący oko.
„The Dark Knight Rises” – pierwszy teaser
Zaczęło się! Przez najbliższy rok bombardowani będziemy dziesiątkami plakatów, zwiastunów, zajawek, virali i innego marketingowego badziewia, związanego z „The Dark Knight Rises”. Pora na pierwszą zajawkę trzeciej części nolanowskiej trylogii.
„Hugo” – Scorsese dzieciom, małym i dużym
Wszyscy wiemy jakim dorobkiem poszczycić się może Martin Scorsese i jakie filmy kręcił dotychczas. Można jednak przejść nad tym do porządku dziennego i skupić się po prostu na tym, co przedstawia zapowiedź jego najnowszego obrazu. A przedstawia rzecz zapowiadającą się na świetne kino przygodowe!
Zwiastun „The Pirates! Band of Misfits” udowadnia, że Jack Sparrow powinien odejść na emeryturę
Na polu animacji poklatkowej Aardman zajmuje pozycję zbliżoną do tej, jaką zdobył Pixar w sferze animacji komputerowej. Dlatego też, kiedy pojawia się nowy film produkowany przez to brytyjskie studio należy spodziewać się rzeczy bardzo dobrej, jeśli nawet nie znakomitej.
„The Thing” – coś złego się zbliża?
Wiadomość o kręceniu prequela do „The Thing” Carpentera przywitałam niejako z radością (zawsze byłam ciekawa jakie dokładnie wydarzenia doprowadziły mieszkańców norweskiej bazy do ich smutnego końca). Potem ekrany zalała fala rimejków, prequeli i sequeli, z których przerażająca większość zacierała się w pamięci tuż po wyjściu z kina. Dlatego też, moje wielkie nadzieje już dawno się ulotniły i liczę jedynie, że wyjdzie z tego w miarę przyzwoita produkcja, bez żadnych większych rewelacji.
„Sector 7” – zwiastuny
Tuż pod nosem przemknęła nam zapowiedź filmu, który może się okazać godnym następcą koreańskiego „Gwoemul” („The Host”). Choć reżyserem „7-gwang-goo” („Sector 7”) jest debiutant – Ji Hoon Kim – to wygląda na to, że odrobił zadanie domowe.






