Marvel niezwykle prężnie działa na niwie filmowej, ekranizując co poczytniejsze ze swoich tytułów w dość zawrotnym tempie. Niestety odbija się to na jakości prezentowanych produkcji, które w większości są mierne. Syndrom ten zaczął również dotyczyć serii „X-Men”, która od pewnego czasu notowała tendencję wyraźnie zniżkową. Jednak spieszę donieść, że sytuacja została opanowana. „X-Men: Pierwsza klasa” jest filmem bardzo dobrym!
Wszystkie wpisy, których autorem jest Piotr Sapek
Zero
Australijskie studio Zealous Creative ma na swoim koncie stosunkowo niewiele realizacji (zarówno reklam jak i filmów krótkometrażowych), ale są to produkcje pomysłowe, nie pozbawione humoru i całkiem nieźle zrealizowane. Na ich tle szczególnie wyróżniają się jednak animacje: doskonałe od strony wizualnej i wykonane techniką poklatkową.
Aerosol
„Aerosol” Wojciecha Wawrzyniaka fabularnie jest dziełkiem bardzo prostym. To co wyróżnia go, to strona formalna: klimatyczna, dieselpunkowa scenografia, udane zdjęcia i klimat orwellowskiej fantasmagorii.
„Plus Minus” – nowy film Shane’a Ackera
Acker dał się poznać świetnym, krótkometrażowym „9„. Film z miejsca zdobył uznanie i wyróżnienia (w tym nominację do Oscara) i doczekał się też rozwinięcia do formy pełnometrażowej. Tim Burton dał wolną rękę Ackerowi, z czego ten skwapliwie skorzystał, tworząc rzecz wierną oryginałowi i formalnie kapitalną, ale… pozbawioną emocji. Rozczarowanie potęgował również fakt klapy finansowej (48 mln$ wpływów przy budżecie 30 mln$) i niepewna sytuacja (uzdolnionego przecież) Ackera. Okazuje się jednak, że nie dał on za wygraną i majstruje kolejny (ponownie krótkometrażowy) film!
Samotność w kosmosie: „Junk Love” & „Landing on Alpha 46”
Wygląda na to, że „Moon” zapoczątkował swoistą modę na skromne, niskobudżetowe i kameralne produkcje s-f rozgrywające się w kosmosie. Szczególnie młodzi, niezależni reżyserzy zdają się tworzyć swoje krótkometrażowe dzieła pod wpływem debiutu Duncana Jonesa. Zapowiadaliśmy całkiem niedawno interesujący, minimalistyczny „C„, ale na horyzoncie pojawiły się również dwie inne produkcje utrzymane w podobnej stylistyce.
Czytaj dalej Samotność w kosmosie: „Junk Love” & „Landing on Alpha 46”
Goldfish – We Come Together
„We Come Together” to kolejny teledysk składający hołd erze 8-bitowych gier video, ale nie tylko. Znalazło się tu również miejsce na odniesienia chociażby do „Money For Nothing” Dire Straits czy memów internetowych.
I Live in the Woods!
Max Winston to młody i zdolny animator, który wyspecjalizował się w technice animacji poklatkowej (a jak wiecie, my uwielbiamy animację poklatkową). Dlatego nie mogłem sobie odmówić zaprezentowania „I Live in the Woods!”. Nie dość, że od strony technicznej jest rzeczą niebywale udaną, to obleczoną dodatkowo w wierszowaną narrację i całkiem… specyficzne poczucie humoru.
„The Girl With A Dragon Tattoo” – zwiastun
Amerykańskie rimejki europejskich i azjatyckich hitów już na stałe wpisały się w kinowy (a także telewizyjny) krajobraz. Nieistotne czy to hiszpański horror (seria „REC”), szwedzkie kino grozy („Let the right one in”) czy duński dreszczowiec („Forbrydelsen”). Każdy z tych tytułów doczekał się za oceanem odtworzenia, czasem dość dosłownego. Czy tak będzie w przypadku pierwszej części trylogii „Millenium”?
Move Your Imagination
Polska była krajem partnerskim tegorocznych targów turystycznych ITB w Berlinie. Nie mogło się zatem obyć bez wyjątkowej oprawy i kampanii promocyjnej. Tym razem Polska Organizacja Turystyczna podjęła współpracę z (wszędobylskim, można by rzec) studiem Platige Image. Efektem jest nie tylko koncepcja wizualna dotycząca polskiego stoiska oraz materiałów promocyjnych, ale też kilka filmów animowanych.
Mrs Peppercorn’s Magical Reading Room

Wielka szkoda, że produkcje takie jak „Mrs Peppercorn’s Magical Reading Room” są niezwykłą rzadkością. Pozbawione nadęcia, ciepłe i proste historie z odrobiną magii, byłyby miłą odmianą od krzykliwych i odtwórczych do bólu, tandetnych 'bajek’.
Czytaj dalej Mrs Peppercorn’s Magical Reading Room
Dreammaker
„Dreammaker” to dzieło Leszka Plichty – niemieckiego animatora o swojsko brzmiącym nazwisku, który swój udział miał również w tworzeniu prezentowanego kilka dni temu „Loom„. „Dreammaker” to praca dyplomowa, którą Leszek stworzył na ukończenie Szkoły Filmowej Baden-Württemberg. Jak wiele jednoosobowych projektów, jego realizacja trwała dość długo, bo aż 4 lata.
„The Prodigies” – nowe klipy
Prezentowaliśmy jak dotąd wszystkie zwiastuny francuskiej animacji „The Prodigies”, zatem by być konsekwentnymi, zaprezentujemy jeszcze jeden. Choć to nie do końca zwiastun sensu stricto, a wideoklip nasycony nowymi, nie prezentowanymi wcześniej ujęciami z filmu. Dodatkowo mamy dla Was dwa fragmenty (łącznie 7 minut czasu ekranowego). Zapraszam do oglądania!


