
Panie i Panowie, jedna z najważniejszych kinowych premier s-f tego roku.

Panie i Panowie, jedna z najważniejszych kinowych premier s-f tego roku.

Prace nad pierwszym filmem osadzonym w uniwersum Warhammer 40,000 postępują. Kluczowe stanowiska zostały już obsadzone, a w międzyczasie pojawiły się również informacje o planowanym wykorzystaniu systemu Image Metrics, oraz pierwsze ilustracje koncepcyjne.

Złowrogie pasożyty to jeden z tych motywów, które w kinie grozy istnieją prawie od zawsze. Ostatnią udaną produkcją bazującą na tym pomyśle było „Slither”. Czy „Growth” będzie kontynuować dobrą passę? To okaże się za kilka miesięcy. Tymczasem mamy dla Was klip prezentujący kulisy powstawania tej produkcji.

W oczekiwaniu na „Kongres” Ariego Folmana (a czekać nam przyjdzie jeszcze jakiś czas) polecam Waszej uwadze inną ekranizację lemowej prozy. „Przekładaniec” to krótkometrażowa produkcja z 1968 roku, wyreżyserowana przez samego Andrzeja Wajdę.

Czas na kolejną animację rodem z Chin. „The Black Hole” to dzieło młodego studenta, Li Shenga. Poświęcił on dwa lata na stworzenie tego 9 minutowego filmu. Zajął się każdym jego aspektem: począwszy od scenariusza, poprzez szkice koncepcyjne, na animacji skończywszy.

Wśród krótkometrażówek, które Wam prezentujemy, pojawiają się też teledyski i niebanalne filmy reklamowe. Do tych ostatnich należy „Upgrade+Mobilize” amerykańskiej agencji multimedialnej Capacity. Połączenie stylistyki anime z grafiką trójwymiarową, pomysłowa animacja i świetny podkład muzyczny, autorstwa ambientowego duetu Plaid – naprawdę jest czym nasycić zmysły.

Badania nad zaawansowanymi typami broni, prowadzone przez Niemcy w trakcie II Wojny Światowej, od lat są przedmiotem wielu spekulacji. Są też całkiem niezłym filmowym samograjem, co skrzętnie wykorzystali twórcy krótkometrażówki „1945A”.

O tak, tegoroczny festiwal Sundance to skarbnica interesujących filmów. Weźmy na przykład „Pumzi” – krótkometrażową historię osadzoną w dystopijno-postapokaliptycznym świecie Kenii przyszłości.

„Madame Tutli-Putli” to kanadyjska animacja poklatkowa, wyreżyserowana przez Chrisa Lavisa i naszego rodaka, Macieja Szczerbowskiego. Sami autorzy określają swój film jako „jungowski thriller w stylu Hitchcocka”, ale moim zdaniem bliższa jest w swoim klimacie „Sklepom cynamonowym” Bruno Schulza. Duszna, chropowata i fantasmagoryczna – coś wspaniałego.

William S. Burroughs – poeta, ćpun, gej, filozof, pisarz, wieczny konserwatysta. Jedna z najciekawszych person światowej literatury XX wieku, człowiek o którym mawiano, że „jest dowodem na to, że można spróbować wszystkich znanych narkotyków i przeżyć”. Ale to nie narkotykowe doświadczenia, a proza którą publikował, zapewniła mu nieśmiertelność. Pozycje takie jak „Ćpun” czy „Nagi Lunch” stanowią dziś żelazną klasykę.
Czytaj dalej „William S. Burroughs: A Man Within” – życiorys metodą cut-up

Ten wariat Spike Jonze! Nieważne czy kręci film „o Malkovichu”, teledyski Bjork, portretuje imprezowe szaleństwo Kanyego Westa, czy ekranizuje kilkustronicową historyjkę dla dzieci – wszystkiemu potrafi nadać dziwaczny koloryt i okrasić dość niepokojącymi scenami. Wiele wskazuje na to, że w swoim nowym filmie krótkometrażowym pójdzie tą samą drogą.
Czytaj dalej Cybernetyczne namiętności w zwiastunie „I’m here” Spike’a Jonze

O planowanej ekranizacji „Kongresu Futurologicznego” Lema donosiłem po raz pierwszy ponad rok temu. Cały projekt był owiany mgiełką tajemnicy, ale po kimś takim jak Ari Folman spodziewać się można rzeczy conajmniej oryginalnych. I tak też zapowiada się ta produkcja – zobaczcie zresztą sami.