„Stasis” to pełen paranoidalnego chłodu, bezczasowy i minimalistyczny klejnot. Prawdopodobnie jeden z najlepszych filmów s-f tego roku.
„Beyond the Infinite: The Making of a Masterpiece” – jak powstawała legenda

Douglas Trumbull (reżyser „Silent Running”, pracujący też na planie „Blade Runnera”, „Bliskich Spotkań Trzeciego Stopnia” czy pierwszego kinowego „Star Treka”) realizuje wraz z Davidem Larsonem dokument o genezie oraz procesie realizacji „2001: Odysei Kosmicznej”. Materiały do filmu zbierane były przez ostatnich 9 lat i wszystko wskazuje na to, że będzie to jeden z najpełniejszych dokumentów dotyczących tego klasyka SF. Już sama ilość unikalnych fotosów i szkiców koncepcyjnych prezentowanych w zwiastunie powala na kolana!
Czytaj dalej „Beyond the Infinite: The Making of a Masterpiece” – jak powstawała legenda
„Kajola” – nollywoodzkie s-f
Nigeryjska kinematografia (określana mianem Nollywoodu) to obok indyjskiego najbardziej płodny przemysł filmowy świata. I choć swój zasięg terytorialny ogranicza jedynie do anglojęzycznych krajów afrykańskich, a większość produkcji to domowej roboty, mikrobudżetowe (kilkanaście tys. dolarów) gnioty, to wszystko wskazuje na to, że rewolucja technologiczna nie ominęła także tego egzotycznego rynku. Tak jak w przypadku Chin, czy wspomnianych Indii, także tutaj podejmowane są pierwsze, nieśmiałe próby tworzenia wypełnionych efektami specjalnymi widowisk SF – takich jak chociażby „Kajola”. W przeciwieństwie do południowoafrykańskiego „Pumzi” brak tu jednak ambitnej fabuły, a całość opiera się raczej na akcji.
The Solo Adventures
„The Solo Adventures” to szort, który wygrał w kategorii Najlepszej Animacji w konkursie Star Wars Fan Film Movie Challenge sponsorowanym przez Lucasfilm. Jak nie trudno domyslić się z tytułu, szorcik opowiada o najfajniejszym kosmicznym przemytniku i pewnej zaskakującej przesyłce na pokładzie Sokoła Millenium.
Poznajcie Króla Wampirów
Co by było, gdyby zamiast brutalnego Predatora, ekipa Dutcha natknęła się na coś starszego i bardziej pierwotnego? Coś, co cechuje się nieumiarkowanym apetytem na krew? Samego Króla Wampirów.
Z drugiej strony lustra #2: Peter Watts

Od pierwszej odsłony lustrzanego cyklu upłynęło już trochę czasu, najwyższa zatem pora na odcinek numer dwa. Tym razem naszym gościem jest kanadyjski pisarz Peter Watts, autor m.in. „Ślepowidzenia”, moim zdaniem jednej z najlepszych powieści science fiction ostatnich lat (powieść wyszła u nas w 2008 roku, nakładem wydawnictwa MAG, w serii „Uczta Wyobraźni”). Rozmawialiśmy nie tylko o filmach, ale o ogólnej kondycji współczesnej fantastyki – Peter okazał się wyjątkowo interesującym i wylewnym rozmówcą. Z tym większą przyjemnością zapraszam do lektury.
Café Allongé
Nasi stali czytelnicy już doskonale o tym wiedzą: francuska szkoła animacji jest jedną z najlepszych na świecie. Dowodem na to są zarówno pełnometrażowe produkcje, jak i studenckie projekty. Wiele interesujących filmów powstaje też w małych, niezależnych studiach produkcyjnych, takich chociażby jak KawAnimation. „Café Allongé” to jeden z takich właśnie krótkich metraży – lekki, pełen humoru i świetnie zanimowany.
Ścinki #39
„Salt” – recenzja
Czyli wszystko co chcielibyście wiedzieć o „Salt”, ale baliście się zapytać.
Ani*Kuri15
„Ani*Kuri 15” powstało na zlecenie tokijskiej stacji telewizyjnej NHK. Całość składa się z 15 jednominutowych animacji stworzonych przez 15 różnych reżyserów. Wśród twórców znaleźć można między innymi nazwiska takie jak Mamoru Oshii, Kazuto Nakazawa (znany chociażby ze stworzenia animowanej częśći „Kill Billa”) czy Shōji Kawamori (seria „Macross”). Filmem zamykającym „Ani*Kuri 15” jest „Good morning” – ostatnie ukończone dzieło zmarłego kilka dni temu Satoshiego Kona („Perfect Blue”, „Paprika”).
„Enter the Void” – zwiastun amerykański
Pojawił się kolejny zwiastun do najnowszego filmu Gaspara Noe, tym razem przygotowany specjalnie na rynek amerykański. Od razu da się zauważyć różnice w tym jak Francuzi i Amerykanie podeszli do zajawki. Wersja made in USA kładzie o wiele większy nacisk na fabułę filmu, wręcz łopatologicznie wykładając niuanse opowiadanej historii. Niby to nie zarzut, ale enigmatyczna i bardziej psychodeliczno-oniryczna pierwsza zapowiedź miała w sobie o wiele więcej „uroku”. Niemniej jednak, „Enter the Void” nadal pozostaje w ścisłej czołówce na mojej „must-see” liście.
Wschód kontra Zachód czyli pierwsze zdjęcia z „Bunraku”
„Sucker Punch” Zacka Snydera to nie jedyny filmowy patchwork jaki zawita na kinowe ekrany w przyszłym roku. Całkiem po cichu, z boczku (a dokładnie w Rumunii) Guy Moshe kręcił „Bunraku”, czyli fuzję filmów samurajskich i spaghetti westernów, podlaną stylistycznymi nawiązaniami do kina neo-noir, niemieckiego ekspresjonizmu a nawet rosyjskiego futuryzmu.
Czytaj dalej Wschód kontra Zachód czyli pierwsze zdjęcia z „Bunraku”




