„Rosa” to niespodzianka. Dlaczego? To proste – Hiszpanie nigdy nie byli szczególnie obecni na polu animacji. Jednak na teren do niedawna zdominowany przez anglosasów, Francuzów, Japończyków i Koreańczyków wdzierają się nowi gracze. Już nie tylko Polacy i Chińczycy, ale też Hindusi i Hiszpanie coraz śmielej poczynają sobie na polu animacji komputerowej. Na razie nie ma mowy o wielkich przetasowaniach, ale małe, zgrabne filmy takie jak „Rosa” dają nadzieję na większą ilość interesujących produkcji.
Archiwa tagu: science-fiction
„The Metal Hurlant Chronicles” – czyli „Heavy Metal” w telewizji
Wygląda na to, że z kolejnej, kinowej odsłony „Heavy Metal” nic nie będzie. Choć cisza w eterze skutecznie rozwiewa wszelkie złudzenia, to jednak nie ma co rozdzierać szat. Francuzi zdecydowali się wystartować z własnym projektem, a będzie to serial telewizyjny, opierający się na komiksach publikowanych w pierwowzorze „Heavy Metal”, czyli „Metal Hurlant”.
Czytaj dalej „The Metal Hurlant Chronicles” – czyli „Heavy Metal” w telewizji
„Monsters” – recenzja
„Monsters” Garetha Edwardsa to czysty dowód na to, że Hollywood straciło monopol na dobre kino z obcymi w tle. Niskobudżetowa mieszanka gatunkowa, jaką jest jego fabularny debiut zaskakuje, straszy i daje do myślenia.
Pierwszy zwiastun „The Prodigies”
Muszę przyznać, że sporo obiecuję sobie po „The Prodigies„. Choćby ze względu na pochodzenie tego filmu. Francuzi to pierwszoligowi gracze na polu animacji. Na dodatek nie raz udowodnili, że potrafią tworzyć dobre science-fiction i robią to po swojemu, nie oglądając się na trendy panujące za wielką wodą. Niestety, pierwsza zajawka nie sprawia najlepszego wrażenia.
Enigma
„Enigma” poziomem wykonania może śmiało stawać w szranki z co lepszymi serialami telewizyjnymi. A nie jest to dzieło żadnego koncernu medialnego, lecz dwóch braci. Jason i Matt Shumway zdecydowali się wykorzystać doświadczenie zdobyte przy pracy nad profesjonalnymi produkcjami, do stworzenia własnego projektu.
Beyond Black Mesa
Krótko rzecz ujmując: nie jestem miłośnikiem kina bazującego na znanych grach komputerowych. Na tych nieznanych również. Dobre produkcje, prezentujące ten nurt, można policzyć na palcach jednej ręki pijanego drwala. A nawet pomijając ten fakt, nie jest żadną tajemnicą, że gros gier nie posiada potencjału fabularnego wystarczającego do zbudowania dobrej historii.
„The Adjustment Bureau” – czyli deptania twórczości P.K.D. ciąg dalszy
Historia lubi się powtarzać, szczególnie w Hollywood. Po raz kolejny proza Philipa K. Dicka posłuży za bazę dla schematycznego, mdłego filmidła – a przynajmniej wszystko na to wskazuje. Po nieszczególnie angażującym zwiastunie pojawił się klip wprowadzający w historię opowiedzianą w filmie. Niestety, nie wygląda to dobrze…
Czytaj dalej „The Adjustment Bureau” – czyli deptania twórczości P.K.D. ciąg dalszy
„Another Earth” – wnętrze dojrzeć można tylko z zewnątrz
Dopiero co opublikowaliśmy wywiad z reżyserem „Another Earth” Mikiem Cahillem, a już pojawił się pierwszy zwiastun jego fabularnego debiutu. Zgodnie z tym co powiedział nam Mike – „Another Earth” zapowiada się na kino fantastyczne w iście filozoficznym ujęciu.
Czytaj dalej „Another Earth” – wnętrze dojrzeć można tylko z zewnątrz
„Perfect Sense” – miłość w czasach szaleństwa
Ona poznaje jego, on poznaje ją. Zakochują się w sobie. Są szczęśliwi. Ale czy może potrwać to długo, jeśli pewnego dnia ludzkość traci grunt pod nogami własnego człowieczeństwa?
Przed Sundance #4: Mike Cahill
Choć każdy członek Opium ma nieco inne gusta filmowe, nie pomylę się chyba jeżeli powiem, że każdy z nas ceni sobie kino fantastyczne, niekoniecznie to rozbuchane, wizualnie efektowne, lecz to skromniejsze, nie epatujące efektami, za to eksplorujące nowe koncepcje czy zwyczajnie pobudzające do refleksji i stawiające pytania na temat naszego gatunku. Zdajemy sobie jednocześnie sprawę jak ciężko jest taki film nakręcić nie popadając w pretensjonalność lub zwykłą nudę – przecież tak naprawdę nie powstało zbyt wiele takich produkcji, które można by uznać za wartościowe. Kolejną próbę podejmuje młody amerykański reżyser Mike Cahill. Pomysł wyjściowy jest zdecydowanie intrygujący, a i informacje jakich nam Mike udziela w poniższym wywiadzie sugerują, że na film chyba warto poczekać. Czytaj dalej Przed Sundance #4: Mike Cahill
Before Sundance #4: Mike Cahill
Although each Opium member has slightly different taste in movies, I won’t lie if I say that all of us appreciate sci-fi, not necessarily packed with CGI, loud and visually impressive, but sci-fi which tries to explore new ideas and concepts, stimulates our minds, asks questions about our species. We also realize how hard it is to write such movie without falling into pretentiousness or boredom – honestly, there aren’t many good films like that. The idea of „Another Earth” though is definitely intriguing and the infos which you can find in the interview with the director, Mike Cahill suggest that the movie is worth waiting. Who knows… perhaps this will be another of those small sci-fi gems which we all love so much? Czytaj dalej Before Sundance #4: Mike Cahill
„Love” – kolejny fantastyczny, czarny koń?
Ledwie pojawiły się pierwsze zwiastuny „Love”, a film już został okrzyczany następcą „Moon”. Jednak ten hurraoptymizm jest moim zdaniem trochę przesadzony. Porównanie do filmu Duncana Jonesa narzuca się samo: oto kolejna, niezależna i reżyserowana przez debiutanta (William Eubank) produkcja s-f, której główny bohater skazany jest na samotność w kosmosie.



