Archiwum kategorii: fotosy

kadry filmów i zdjęcia z planu

„Tetsujin 28 1/2” – pierwsze zdjęcia

„Tetsujin 28 1/2” to kolejna japońska produkcja oparta na popularnym serialu anime. Dlaczego warto zwrócić na nią uwagę? Choćby dlatego, że historia „Tetsujina” ustaliła podwaliny pod cały gatunek robociego kina. Drugim powodem jest osoba reżysera: Mamoru Oshii.

Czytaj dalej „Tetsujin 28 1/2” – pierwsze zdjęcia

Żywe Trupy infekują telewizję

Czy najbrzydszy z trójki potwornego rodzeństwa nareszcie doczeka się należytego uznania ze strony kina? Najstarszy brat – wampir – już od dawna cieszy się największą estymą, jak i popularnością (a co za tym idzie imponującym dorobkiem nie tylko filmowym, ale także finansowym). Środkowy – wilkołak – może i nie ma szczęścia w znaczeniu stricte komercyjnym, ale z pewnością występował w obrazach o często dość sporym budżecie („Wilkołak” a wcześniej „Underworld 3”) i przyciągał znane nazwiska (choćby Jack Nicholson). Jedynie zombie, choć otoczony nie mniejszym kultem, to jednak wciąż nieco w cieniu „starszego rodzeństwa”. Tylko po co czekać na uznanie ze strony kina, kiedy mamy telewizję?

Czytaj dalej Żywe Trupy infekują telewizję

„Kuky se vraci” – drugi zwiastun

Kto by pomyślał, że najbardziej przeze mnie oczekiwaną produkcją roku może się stać dziecięce fantasy z Czech. A jednak. „Kuky se vraci” podbił nasze serca już pierwszym zwiastunem, a druga zapowiedź upewnia, że jest to film ujmujący i wizualnie nietuzinkowy.

Czytaj dalej „Kuky se vraci” – drugi zwiastun

Pierwsze zdjęcie filmowego Thora!

Nareszcie pojawiło się pierwsze oficjalne zdjęcie prezentujące Chrisa Hemswortha jako Thora w adaptacji komiksu ze stajni Marvela. Sam pomysł ekranizacji tej obrazkowej historii przyjęłam z lekkim zaskoczeniem, bo choć bardzo lubię mitologię skandynawską to jej komiksowa wariacja w czasach stechnicyzowanych i gadżeciarskich Batmanów czy innych Iron Manów nieco trąci myszką. Czytaj dalej Pierwsze zdjęcie filmowego Thora!

Mechy na ekrany!

H.G Wells pisząc swoją „Wojnę Światów” nie przypuszczał pewnie, że wielkie roboty staną się popkulturowym symbolem – jednym z najfajniejszych i zarazem najbardziej infantylnych wymysłów fantastyki naukowej. A to za sprawą Japończyków, którzy jeden z gadżetów charakterystycznych dla pulpowej amerykańskiej s-f z połowy XX wieku przekształcili w prawdziwy fenomen: mecha. Groźne, olbrzymie i śmiercionośne maszyny wojenne.

Czytaj dalej Mechy na ekrany!