„John Dies at the End” – kult jak się patrzy!

Don Coscarelli (twórca serii „Phantasm” i „Beastmaster”)  na tegorocznym Fantastic Fest zaprezentował pierwszą zajawkę swojego najnowszego przedsięwzięcia, zatytułowanego „John Dies at the End”. I podobnie jak w przypadku jego poprzednich dzieł, wspomniana produkcja ma spore zadatki na pozycję kultową.

Czytaj dalej „John Dies at the End” – kult jak się patrzy!

„Chillerama” – oh, the drama!

Kicz. Kamp. Kino klasy Z. Tandetnej fantastyce filmowej nadawać można różne przydomki, jednak trzeba przyznać, że takie produkcje mają swoją wierną publiczność. I co tu dużo mówić: potrafią dostarczyć rozrywki! Każdy kto miał styczność z produkcjami kultowej Tromy, czy obejrzał choć kilka odcinków równie kultowego „Mystery Science Theater 3000” chyba przyzna rację.

Czytaj dalej „Chillerama” – oh, the drama!

„Wichrowe wzgórza” – pierwszy teaser

Kilka tygodni temu prezentowaliśmy na łamach OPIUM pierwsze klipy nowego filmu Andrei Arnold, będącego adaptacją „Wichrowych wzgórz” Emilly Bronte. Choć były one dość ciemne i enigmatyczne, wydaje się, że można z nich wyczytać znacznie więcej na temat tej budzącej kontrowersje produkcji, niż z poniższego teasera.

Czytaj dalej „Wichrowe wzgórza” – pierwszy teaser

„We Are One” – w stronę czerwieni

Wyprawa na Marsa miała być kolejnym Wielkim Krokiem ludzkości. Od dekad oswajaliśmy się z tą myślą i zdobycie Księżyca poczytywano za zaczątek szeroko zakrojonej eksploracji Układu Słonecznego. To jednak wymagało pieniędzy i międzynarodowej kooperacji. Rzeczy, które okazały się deficytowymi. Toteż przyszło nam dalej oczekiwać na wielką podróż, która pozwoli zdobyć nowy świat…

Czytaj dalej „We Are One” – w stronę czerwieni

„Girl with a Dragon Tattoo” – pełny zwiastun!

Pełny zwiastun „The Girl with the Dragon Tattoo” to nie lada gratka dla fanów książki jak i poprzedniej wersji. Podczas kiedy typowy trailer trwa ponad 2 minuty, tutaj zaserwowano nam prawie cztery! Co daje świetną okazję do porównań ze szwedzkim oryginałem, przy okazji prezentując kilka bardzo klimatycznych brzmień ze ścieżki autorstwa Trenta Reznora i Atticusa Rossa.

Czytaj dalej „Girl with a Dragon Tattoo” – pełny zwiastun!

„Coś” tu nie gra…

Wielokrotnie spotkałem się z opinią, że efekty animatroniczne w carpenterowskim „The Thing” zestarzały się. Nie wytrzymały próby czasu i przydałoby się im odświeżenie (na wzór nowych edycji klasycznej trylogii „Gwiezdnych Wojen”). Osobiście uważam, że to co jedni uznają za wadę, innym (w tym mi) jawi się jako zaleta. Efekty praktyczne w dużej mierze pomogły zbudować niepowtarzalny klimat tego filmu, a ich chropowatość i swoista namacalność jest nie do podrobienia przy pomocy technik cyfrowych.

Czytaj dalej „Coś” tu nie gra…

Pechowa „Trzynastka”?

Jason Statham, Ray Winstone, Michael Shannon, Mickey Rourke i Alexander Skarsgard w jednym filmie? Toż to spełnienie moich filmowych fantazji! Wszystkich do kupy zebrał Géla Babluani, który postanowił nakręcić jeszcze raz swój słynny (aczkolwiek według mnie nieco przereklamowany) obraz zatytułowany „13 Tzameti”. Oczywiście po angielsku i za amerykańskie pieniądze – bo jak wiadomo w USA czytanie napisów zakłóca prawidłową pracę rąk podczas wcinania popcornu i picia coli.

Czytaj dalej Pechowa „Trzynastka”?

„The Awakening” – strasz(e)nie klasyczne

W ciągu ostatniej dekady doczekaliśmy się niewielu naprawdę dobrych, gotyckich filmów grozy.  W sumie jedynie „El Orfanato” Bayony i „The Others” Amenábara okazały się produkcjami pod każdym względem udanymi i niosącymi ze sobą dużą dozę klimatu.  Czy brytyjskie „The Awakening” dołączy do tego zacnego grona?

Czytaj dalej „The Awakening” – strasz(e)nie klasyczne

Killer Joe

William Friedkin czasy swojej filmowej świetności ma już dawno za sobą, jednak dzięki współpracy z dramaturgiem Tracy Lettsem udało mu się niejako powrócić do dawnej formy (choć na mniejszą skalę). „Killer Joe” to już drugi wspólny projekt obu panów, a pierwsze recenzje z tegorocznego festiwalu w Wenecji jedynie potwierdzają, że jest to kooperacja jak najbardziej pomyślna.

Czytaj dalej Killer Joe

„Singularity” – Emmerich o osobliwości

Nie wiem, śmiać się czy płakać? Cieszyć czy złorzeczyć? Nie dość, że Roland Emmerich zamierza „Fundację” Asimova zekranizować w duchu komputerowych koszmarków Zemeckisa, to (zanim zabierze się za bezczeszczenie klasyki s-f) nakręci „Singularity”. Rzecz osadzoną w tematyce równie wymagającej koncepcyjnie. Posługującej się równie skomplikowanym portretem socjologicznym. Po prostu trudnej.

Czytaj dalej „Singularity” – Emmerich o osobliwości