Sfastyczne Zło Nie Umiera Nigdy II

W kinie z gatunku exploitation każdy może znaleźć coś dla siebie, a tzw. nazisplotation to zaledwie ułamek tego, co też ten typ bogatej kinematografii ma do zaoferowania. Zresztą złowieszczy naziści to nie tylko domena fantastyki filmowej, ale także książek, komiksów a nawet gier (jednym z bardziej popularnych modów do „Call Od Duty” jest właśnie rozgrywka, w której zamiast zwykłych niemieckich żołnierzy strzela się do nazistowskich zombiaków). W lipcu Sfa(ntas)tyczne Zło powraca na kinowe ekrany- i to w wielkim stylu (lub raczej za wielką ilość gotówki) by dostać łupnia od Kapitana Ameryki. Przy okazji nadchodzącej premiery tej wysokobudżetowej produkcji, zapraszam na mały przegląd filmów z pogranicza nazisplotation. Zarówno tych od niedawna już dostępnych, jak i takich na które trzeba jeszcze nieco poczekać.

Czytaj dalej Sfastyczne Zło Nie Umiera Nigdy II

„Twixt” – nie do wiary!

Trylogia „Ojca Chrzestnego”, „Czas Apokalipsy” i „Dracula” to bez wątpienia klasyki. Tytuły kultowe. Najznamienitsi przedstawiciele gatunków, w ramach jakich powstały. Czy „Twixt’ – nowy obraz Francisa Forda Coppoli – dołączy do tego zacnego grona?

Czytaj dalej „Twixt” – nie do wiary!

„Knights of Badassdom” – prawdziwy sukkub i udawani rycerze

„Knights of Badassdom” Joe Lyncha kojarzy mi się nieco z kultową „Armią Ciemnośći”. Tu także główny bohater, nagle wytrącony ze swojej rzeczywistości, ląduje w świecie przestarzałych ideałów i konwencji. Do tego mamy mnóstwo humoru w nieskrępowany sposób łączonego z horrorem o sporym zabarwieniu gore. Jest nawet i zaczarowana księga! Jednak u Lyncha magiczne średniowiecze bynajmniej nie jest „prawdziwe” lecz z premedytacją udawane. Witajcie w świecie LARPa!

Czytaj dalej „Knights of Badassdom” – prawdziwy sukkub i udawani rycerze