Archiwa tagu: science-fiction

Lem, sztuk dwie

Kongres Futurologiczny

Pierwsze plotki o planowanej ekranizacji „Kongresu futurologicznego” pojawiły się chyba w okolicach maja tego roku. Kandydatem do przeniesienia jednego z najsłynniejszych opowiadań Lema był Ari Folman, reżyser wielokrotnie nagradzanego „Walca z Bashirem”. Jak się okazuje, plotki nie były wyssane z palca, a sam Folman potwierdził, że jest w posiadaniu praw do ekranizacji i właśnie pracuje nad scenariuszem.

W odróżnieniu od „Walca z Bashirem” (który jest animacją częściowo realizowaną na bazie wcześniej nakręconych kamerą scen) nowy film ma się opierać na tradycyjnym materiale video z domieszką animacji. Reżyser opisuje to następująco:

Wyobraź sobie swoją ulubioną młodą aktorkę. W takiej postaci pojawi się na początku, a w miarę trwania filmu będzie rysowana jakby miała pięćdziesiąt lat.

Zapowiada się ciekawy eksperyment formalny, ale Folman nie ograniczy się jedynie do zabawy formą. Więcej dowiecie się z tego wywiadu.

1

Węgierski reżyser Zoltán Verebes (pod pseudonimem Pater Sparrow) kręci film oparty na „Jednej minucie ludzkości” – nieistniejącej książce, której recenzję Lem opublikował w zbiorze „Prowokacja”. Fabuła traktuje o bibliotece w której w tajemniczych okolicznościach pojawiają się tomy książki zatytułowanej „1” – nie posiadającej autora, wydawcy i opisującej co dzieje się z całą ludzkością na przestrzeni jednej minuty.

Poniżej fotosy. Zapowiada się wybornie.

Fabularny „Cowboy Bebop”?

„Casshern”, „Speed Racer”, „Dragon Ball„, „Yattaman„, „Akira„…a teraz „Cowboy Bebop”. Kolejne anime prawdopodobnie doczeka się przeobrażenia w wersję aktorską. Nowy trend? Biorąc pod uwagę zalew sequeli, prequeli, crossoverów, adaptacji komiksów i innych cudów na kiju, to wielce prawdopodobne.

Keanu Reeves w wywiadzie dla MTV zdradził, że:

Mamy prawa do ekranizacji, mamy już scenarzystę. Właśnie zajmuje się złożeniem wstępnego zarysu historii. Staramy się połączyć historię Red Eye (początek serialu) z końcówką serialu. Wybierzemy kluczowe elementy by połączyć te dwa punkty. Serial jest złożony z wielu nie powiązanych ze sobą epizodów, więc staramy się wybrać te które pozwolą nam opowiedzieć jedną historię. Film kinowy to krótka forma, wyzwaniem jest stworzyć 2-godzinną wersję. Poza tym ważne będzie wprowadzenie w historię i przedstawienie postaci, tak aby ludzie złapali w czym rzecz, ale jednocześnie nie możemy z tym przesadzić. Trzeba wziąć pod uwagę wiele elementów, ale myślę, że uda nam się zrobić coś dobrego.

Oby, Panie Reeves. Oby.

Jezus kontra Obcy

ImageShack

W swoim życiu przetrawiłam wiele dziwacznych, pokręconych i idiotycznych fabuł ale nie wiem czy zmęczę tą zaserwowaną w „OUTLANDER”. Choć z drugiej strony to jeden z tych obrazów do oglądania „na piwa” (czyli po pewnej ilości piw – tutaj obstawiam że po czterech – robi się 'znośny’ a czasem wręcz przyjemny)

Jim Caviezel wciela się w rolę Kainana, intergalaktycznego łowcy, który rozbija się na Ziemi w czasach wikińskiej ekspansji. Nie tylko musi poradzić sobie z adaptacją do nowych warunków ale także uporać z potworem, który zerwał się ze smyczy, a dokładnie z jego statku, i sieje spustoszenie gdziekolwiek się pojawi.

Pomimo tego iż, z racji swoich hobbistycznych zainteresowań, darzę Wikingów dużą sympatią to czuję, że szykuje się kolejny gniot przez duże G. Skandynawscy rabusie nie mają jakoś szczęścia w Hollywood – najpierw dorobiono im rogi, a potem jak już się trafia okazja do gościnnych występów na dużym ekranie, to zazwyczaj w czymś takim albo innym „Pathfinderze”. W miarę porządny wizerunek i poważne potraktowanie sprawy odmalował im jedynie jeden obraz (z okropnym podtytułem) „Beowulf – droga do sprawiedliwości”. Chociaż gdyby przymknąć oko na pewne nieścisłości w przedstawianiu filmowego wizerunku Wikingów, to 'bajkowy’ „13 wojownik” i animowany komputerowo „Beowulf”posiadały swój specyficzny urok.

Zastanawia mnie co skłoniło Jima Caviezela do zagrania w tym filmie? Myślałam, że po roli Mesjasza i torturach jakie zaserwował mu Gibson, chłopak będzie gustował w ambitniejszych produkcjach. No ale podobno torturowanemu człowiekowi psycha potem siada… Anyway poniżej zwiastun do obadania ( no i jeszcze Ron Perlman i John Hurt w obsadzie… czy oni mają jakieś osobiste problemy finansowe czy co?)

httpvh://www.youtube.com/watch?v=UG6nGeEmrcY

Film kompletnie nie miał wzięcia u dystrybutorów kinowych i miał trafić bezpośredio na dvd, ale w końcu ulitowała się nad nim firma Third Rail ( 'Hellride’ i 'Diary of the Dead’ ) i 23 stycznia 2009 roku ujrzymy to 'dzieło’ w amerykańskich kinach.

Sfastyczne Zło nie umiera Nigdy

Image Hosted by ImageShack.us

W ostatnich latach z ekranów kinowych najczęściej straszyły nas (z mniejszym lub większym skutkiem)  duchy, zombie i wampiry. Te ostatnie miały zresztą  spore wzięcie w tym roku, zarówno w kinie (Twilight) jak i  w telewizji (True Blood). Rok 2008 powoli zbliża się ku końcowi, wiec nasuwa się pytanie o to kto nas będzie przerażał przez kolejne dwanaście miesięcy? Odpowiedź może nie jest oczywista ale niektóre znaki na niebie i ziemi wskazują na pewną niszczycielską siłę, która nie narodziła się w umysłach ani opowieściach ludowych lecz istniała przez parę lat całkiem realnie i namacalnie.  A mam tu na myśli nazistów. Ostatnimi czasy wyskoczyło nieco większych i mniejszych produkcji, które eksploatują 'Sfastyczne Zło’ na rożne sposoby:

Image Hosted by ImageShack.usImage Hosted by ImageShack.usImage Hosted by ImageShack.us

„Dead Snow” czyli norweski ukłon w stronę takich kultowych klasyków jak Martwica Mózgu czy Martwe Zło. Czyli będzie i śmiesznie i strasznie. Zapraszam do krwawej galerii no i oczywiście do zapoznania się ze zwiastunem.

Image Hosted by ImageShack.usImage Hosted by ImageShack.us

„Stone’s War” – fabularnie przypomina kalkę z krążącego gdzieś na dvd „Outpost” z Ray’em 'Punisherem’ Stevensonem.  Grupa żołnierzy odkrywa w lesie tajemniczy bunkier w którym w czasie II Wojny niemieccy  uczeni przeprowadzali tajemnicze eksperymenty. Okazuje się że nie wszystkie zostały zamknięte. Zwiastun tutaj.

Image Hosted by ImageShack.us

„Iron Sky” – ta sama ekipa która stworzyła udany pastisz Star Treka – „Star Wreck” tym razem wzięła pod lupę  nazistowski sen o podboju świata i to w dość niekonwencjonalny sposób bo z… kosmosu (zwiastun)

Image Hosted by ImageShack.us

„Worst Case Scenario” jak na razie dostępne są tylko dwa zwiastuny zapowiadające tą produkcję ( zwiastun 1 i zwiastun 2 ) gdyż twórcy mają problemy z zebraniem odpowiednich funduszy aby ukończyć film. Szkoda byłoby gdyby ta kolejna wariacja na temat nazistowskich zombie nie doczekała się pełnej realizacji ponieważ charakteryzatorzy spisali się na piątkę!

Image Hosted by ImageShack.us

„Werewolf Women of the SS” – choć to tylko fałszywy zwiastun towarzyszący filmowemu dwupakowi ze stajni Tarantino-Rodriguez to mimo wszystko bawi oko. Tylko trochę żal iż nie udało się Robowi Zombie nakręcić całego filmu (a miał taki zamiar ) – na osłodę zostały komiksy.

W kinie mainstreamowym również czeka nas inwazja III Rzeszy :

Image Hosted by ImageShack.us

„Valkyrie” – Tom Cruise chce podreperować swoją upadającą karierę szykując zamach na Hitlera w thrillerze Bryana Singera. Zwiastuny obiecują mnóstwo napięcia i suspensu więc jakoś przeżyje scjentologicznego Cruise’a.

„The Reader” i „Good”– Kate Winslet i Viggo Mortensen wkładają niemieckie mundury licząc po cichu na Oskarowe nominacje ( więcej tutaj ).

„The Boy in Striped Pyjamas” czyli ekranizacja książki o tym samym tytule opowiadającej o przyjaźni syna nadzorcy obozu koncentracyjnego z żydowskim rówieśnikiem. Zwiastun tutaj.

Image Hosted by ImageShack.us

„Inglorious Basterds” – najbardziej przeze mnie oczekiwana historia z hitlerowskimi mundurami w tle. Tarantino znowu bawi się gatunkami, tym razem eksploatując kino wojenne z pod znaku „Parszywej Dwunastki” czy „Złota dla Zuchwałych”. Brad Pitt jako Aldo Raine będzie dowodził grupą żydowsko-amerykańskich żołnierzy w tajnej misji na terenie okupowanej Francji. W pozostałych rolach dość międzynarodowa obsada: Diane Kruger, Til Schweiger i Maggie Cheung. A na dokładkę Mike Myers, Eli Roth i  jako narrator Samuel L. Jackson.

Są już pierwsze oficjalne zdjęcia.

Skoro jest taki boom na panów w niemieckich mundurach, to ja jeszcze poproszę o ekranizację „Red Snow” Steve Niles’a i remake (lub raczej wierniejszą adaptację) „Twierdzy”, oparty o książkę Paula Wilsona.

Komiksomatografia

Rynek komiksowy to ogromna i nieskończona kopalnia filmowych pomysłów i gotowych scenariuszy więc dziwnym nie jest iż Hollywood, które ostatnio cierpi na kompletny brak oryginalnych pomysłów tak chętnie korzysta z literatury obrazkowej.

W najbliższym czasie czeka nas kolejny zalew lepszych i gorszych komiksowych adaptacji:

„Wake the Dead”

Historia wyszła z pod ręki jednego z bardziej cenionych autorów komiksów: Steve’a Nilesa którego najbardziej znane dzieło „30 dni nocy” doczekało się swojej filmowej wersji w 2007 roku. „Wake the Dead” to historia mężczyzny o imieniu Victor który odkrywa metodę na  ożywianie zmarłych i jak mówi sam twórca jest to „nowe opowiedzenie wszystkich historii o potworze Frankensteina, które usłyszałem w swoim życiu” . Na fotelu reżysera zasiądzie Jay Russell ( który do tej pory nie miał nic a nic wspólnego z horrorem ) a za produkcję odpowiedzialne jest studio Dimension Films. W internecie pojawiła się już pierwsza ilustracja koncepcyjna – do zobaczenia tutaj.

„Atlantis Rising”

Len Wiseman i studio Dreamworks biorą się za ekranizację historii o podwodnej cywilizacji, która wypowiada wojnę mieszkańcom Ziemi. „We wszystkich klasycznych  filmach o podobnej tematyce, zagrożenie zawsze uderza z góry, tutaj jest nim coś co dosłownie leżało pod naszym nosem a dokładnie w niedostępnych głębinach oceanu i to jest właśnie w tym wszystkim takie fascynujące” twierdzi producent obrazu.

Na razie jedynie w produkcji jest scenariusz ale sądząc z opisu szykuje się kolejne wysokobudżetowe widowisko.

„Kick-Ass”

Kolejna wariacja na temat: superbohater w akcji ale być może łamiąca utarte konwencje gdyż napisana przez autora (już zresztą sfilmowanego ) „Wanted” i podobno niezwykle brutalna.

Dave Lizewski to nastoletni uczeń liceum kochający komiksy który pomimo braku doświadczenia i odpowiedniego wyszkolenia postanawia pewnego dnia zostać superbohaterem. Jako że film jest już w trakcie kręcenia to w sieci można zobaczyć kilka zdjęć . Na fotelu reżysera zasiadł Matthew Vaughn a w jednej z ról wystąpi Nicolas Cage ( na szczęście drugoplanowej ).

„Popbot” – roboty, panienki i Andy Warhol

Szykuje się coś naprawdę interesującego – ekranizacja autorskiej serii komiksowej Ashleya Wooda „Popbot”. Postmodernistyczna mieszanka, którą australijskie studio Resolution Independent zapowiada następująco:

Seks, humor, koty skrzeczące w rytm muzyki punkowej, jeszcze więcej seksu, wielkie, zajebiste roboty, mordercze seksboty i ubrani w podkoszulki, dzierżący katany skurwielscy samurajowie – to wszystko na wielkim ekranie!

Czytaj dalej „Popbot” – roboty, panienki i Andy Warhol

Okładka dvd „Screamers: The Hunting”

Z jednej strony to miłe, że ktoś zechciał pociągnąć dalej historię opowiedzianą w „Tajemnicy Syriusza”. Z drugiej jednak… wiadomo jak wyglądają niskobudżetowe kontynuacje wielkoekranowych filmów s-f. „Żołnierze Kosmosu” czy „Gatunek” doczekały się takiego rozwinięcia i wszyscy wiemy czym to się skończyło.

Poniżej okładka wydania dvd „Screamers: The Hunting”.

Zwiastun do „Terminator: Salvation”

Image Hosted by ImageShack.us

Nareszcie doczekałam się pełnego zwiastuna do „Terminator:Salvation” i… I mimo iż zwiastun jest bardzo dynamiczny i odpowiednio zmontowany, to jakoś wcale nie zmienił mojego sceptycznego nastawienia do filmu. Zresztą czego można oczekiwać po obrazie wyreżyserowanym przez gościa który nazywa się McG i wsławił się dziewięćdziesięciu minutowym 'teledyskiem’ znanym jako „Aniołki Charliego 2”? Chyba tylko dziewięćdziesięciominutowej nawalanki z mnóstwem wybuchów w stylu Michaela Bay’a (zresztą spójrzcie na ostatnia scenę w zwiastunie.. coś wam to przypomina? ). A Anton Jelchin w roli młodszej wersji Kyle Reese’a z pierwszej części Terminatora tez mi jakoś nie leży. No ale może się mylę i narzekam bezpodstawnie… Może.

TUTAJ zwiastun do obejrzenia w HD.

D’mooN:

Pojawiła się także fotka przedstawiająca Connora spacerującego po fabryce SkyNetu.

Pierwszy plakat do „Neuromancer”

Jakoś tak się złożyło, że plakat ten umknął mi. Powód może być prozaiczny: zarówno osoba reżysera (Joseph Kahn, dotąd reżyser klipów muzycznych) jak i głównej gwiazdy (Hayden „Drewniak” Christensen) nie nastrajają pozytywnie.

Sam plakat to inna sprawa. Niezwykle zgrabne połączenie formy afiszów imprez rave, kolażu cyfrowego szumu i steampunkowej stylistyki. Idealny.

Koniec świata w sosie rosyjskim

Świat się rozpada. Szmaragdowe niebo przesuwa się wolno nad nieznanym miastem. Opuszczonym w pośpiechu, ze stosami już niepotrzebnych nikomu rzeczy, ulicami zastawionymi samochodami i kolumnami porzuconych czołgów. Kilku pozostałych mieszkańców wałęsa się bezcelowo wśród ulic, zachowując się irracjonalnie, krzycząc, tracąc kontrolę nad sobą. W międzyczasie gwałtownie rosnąca, zielona pleśń wysysa życie ze wszystkiego wokół…

Tak pokrótce przedstawia się świat w nowej rosyjskiej produkcji – 'Ottorzhenie’ (’Odrzucenie’). Postapokalipsa w wydaniu eurosłowiańskim? Kupuję to hurtem, tym bardziej, że przedstawiony poniżej zwiastun przywołuje na myśl obrazy takie jak 'Quiet Earth’ czy ’28 days later’. Premiera w maju 2009.

httpvh://www.youtube.com/watch?v=aXPuJMmBg6U

Do obejrzenia w lepszej jakości na stronie oficjalnej: http://www.ottorzhenie.com/