
Szczerze mówiąc nie darzę zbyt wielką sympatią anime w których zrezygnowano z tradycyjnego rysunku na rzecz gładkich modeli komputerowych. Dla „TO” zrobię chyba jednak wyjątek.
Czytaj dalej „TO” – zwiastun

Szczerze mówiąc nie darzę zbyt wielką sympatią anime w których zrezygnowano z tradycyjnego rysunku na rzecz gładkich modeli komputerowych. Dla „TO” zrobię chyba jednak wyjątek.
Czytaj dalej „TO” – zwiastun

Dzisiaj mam dla was szorcik, który stanowi już legendę. Mark Osborne (obecnie pracownik DreamWorks) w 1998 roku stworzył arcydzieło, które po dziś dzień jest uznawane za jeden z najlepszych filmów krótkometrażowych.
Czytaj dalej More

W oczekiwaniu na „Splice” Vincenzo Natalego polecam Waszej uwadze świetną krótkometrażówkę w podobnych klimatach: nowozelandzkie „Eel Girl”.

Nieczęsto na łamach Opium piszemy o serialach. Szczególnie tych telewizyjnych, głównonurtowych. A tym bardziej polskich. Nie oszukujmy się – dotąd nie było o czym pisać. Jednak w trakcie przygotowania tekstu dla Motywu Drogi trafiłem na dość lakoniczną zapowiedź nowego serialu produkcji TVN, który określono mianem „nowatorskiego thrillera sensacyjnego z elementami fantastyki”. W zeszłą środę TVN wyemitował pilot „Naznaczonego”, a w sieci dostępny jest już drugi odcinek.
Czy szumne zapowiedzi nie okazały się przesadzone?

Kampania promocyjna „Where The Wild Things Are” jest bezbłędna. Świetne zwiastuny, przeplatane równie znakomitymi plakatami, potrafią przekonać nawet takiego cynika jak ja. Zapowiada się coś magicznego, i to widać także na nowych posterkach, prezentujących głównych bohaterów filmu.

Dziś mała porcja makabry skąpanej w klimatach noir. W kocim mieście życie płynie spokojnie, przetykane conocnym napawaniem się muzyką w nocnych klubach. Lecz ta słodka bohema zaczyna drżeć w posadach, gdy ginie w niewyjaśniony sposób coraz więcej kocich wokalistów. Kto za tym stoi? O tym wszystkim dowiecie się od głównego bohatera, który przemawia głosem samego Nicka Cave’a.

“Zapreschennaja Realnost” nie zapowiada się na poważny film. To raczej dziełko-manifest, z cyklu „patrzcie, my też potrafimy!”.

Wczoraj ukazało się w sieci kilka klipów z tej nadchodzącej, postapokaliptycznej opowieści. Czas projekcji: niespełna 12 minut. Pojawiły się także dwa nowe plakaty.

Przed Wami kolejna krótkometrażowa animacja. Tym razem rzecz w realiach postapokaliptycznych, na dodatek utrzymana w nostalgicznym klimacie.

Szmaciane laleczki to dość wdzięczny temat dla animatorów. W oczekiwaniu na epickie „9” prezentujemy wam krótszą, ale równie nasyconą emocjami historię.

Wampiry są trendy i jazzy. Nie zrozumcie mnie źle, zawsze były. Tylko ostatnimi czasy wszędzie ich pełno…

„Andoid 207” to krótkometrażowe połączenie poklatkowej animacji, minimalizmu i podszytego humanizmem science-fiction.