Archiwa tagu: science-fiction

Człowiek czy obcy? – rozmowa z Clayem Lifordem, reżyserem „Earthling”

earth1

Nie raz i nie dwa psioczyliśmy już  na to, co dzieje się we współczesnym kinie science-fiction, zwłaszcza tym, na które wydaje się kwoty zawierające wiele zer na końcu. „Earthling” to tyleż intrygująca, co niskobudżetowa produkcja science fiction, o której wspominaliśmy już tutaj. Produkcja, która  przynajmniej w zamyśle ma pokazać, że wbrew pozorom to koncepcja, pomysł, idea w przypadku kina fantastycznego mają po stokroć większe znaczenie niźli setki milionów „zielonych” wydawanych na efekty specjalne. O tym i o innych ciekawych rzeczach rozmawialiśmy z reżyserem „Earthling”, Clayem Lifordem.

Czytaj dalej Człowiek czy obcy? – rozmowa z Clayem Lifordem, reżyserem „Earthling”

Terminator: Ocalenie – recenzja

terminator2

Oszałamiające sceny akcji i efekty – nawet na poziomie, który pozwala na porównanie „Terminatora: Ocalenie” z filmami Michaela Baya – to trochę za mało by usprawiedliwić powstanie tego filmu. Na szczęście przypadki „Gwiezdnych Wojen” i „Indiany Jonesa” (to ekstremalne przykłady, nowy „Terminator” nie jest aż tak zły) już nas na coś takiego przygotowały i nauczyły jak podchodzić do takich kontynuacji. Najzdrowiej nie traktować ich jako części serii i udawać, że nic się nie stało. Czytaj dalej Terminator: Ocalenie – recenzja

Lunar Industries się reklamuje

moon

Kolejne wideo ukazało się w ramach promocji „Moon” – tym razem jako osobny twór, kreślący tło dla prezentowanej w filmie historii. Tego typu zwiastun można było wcześniej zobaczyć chociażby przy okazji promocji „Resident Evil”, kiedy to swoistym wprowadzeniem do filmu był spot fikcyjnej Umbrella Corporation.
Czytaj dalej Lunar Industries się reklamuje

Zostań producentem science-fiction!

the-cosmonaut

Riot Cinema Collective to grupa stojąca za jedynym (pierwszym?) w swoim rodzaju projektem filmowym. Ich „The Cosmonaut” powstaje na licencji Creative Commons. Co więcej, każdy z nas, kupując jakiś gadżet (minimum za 2 Euro), może stać się producentem filmu, który opowiada o pierwszym rosyjskim kosmonaucie, uznanym za zaginionego podczas wyprawy na Księżyc. Po jakimś czasie na Ziemię zaczynają docierać wiadomości radiowe, w których twierdzi on, że udało mu się wrócić na naszą planetę, ale zastał ją kompletnie opuszczoną. Czytaj dalej Zostań producentem science-fiction!

Jeszcze więcej postapokalipsy

the-book-of-eli

Mało Wam „The Road”, „9” i „Linko”? Fanom postapokalipsy dogadzają tym razem bracia Hughes, prezentując zdjęcia z „The Book of Eli” – opowieści o mężczyźnie, który przedziera się przez zniszczoną Amerykę, by chronić księgę, która może uratować ludzkość (skazaną na zagładę po tym, jak wybuchło słońce). Twórcy nazywają ten film postapokaliptycznym westernem, a w rolach głównych zobaczymy Denzela Washingtona i Gary’ego Oldmana. Czytaj dalej Jeszcze więcej postapokalipsy

My name is Nobody

mrnobody3

Nemo Nobody wiedzie zwyczajne życie, u boku ukochanej żony Elise i trójki pociesznych dzieci, gdy niespodziewanie rzeczywistość robi mu psikusa: nasz bohater budzi się w ciele starca, w roku 2092. Mając 120 lat, pan Nikt jest jednocześnie najstarszym człowiekiem na świecie i ostatnim śmiertelnikiem, gdyż w owej nowej rzeczywistości ludzie przestali umierać. Jednak jedyne, co trapi pana Nikogo, to odpowiedz na jedno istotne pytanie: czy udało mu się przeżyć swoje życie właściwie i tak jak tego pragnął?
Czytaj dalej My name is Nobody