Archiwum kategorii: niusy

wiadomości, nowości, plotki

Trochę drobiazgów w telegraficznym skrócie

ImageShack

W sumie dawno nic nie pisałem i wypadałoby w końcu coś wrzucić od siebie na Opium. Przejrzałem zatem informacje z ostatniego tygodnia i zdecydowałem pokrótce przedstawić te, które w miarę mnie zainteresowały (w pozytywnym lub negatywnym tego słowa znaczeniu), którym jednocześnie jednak szkoda mi było poświęcać osobną notkę.

Czytaj dalej Trochę drobiazgów w telegraficznym skrócie

Moja mama jest kosmitką… czyli Earthling

ImageShack

Dobrego kina sci-fi ci u nas nieurodzaj, dlatego wzmiankę właściwie o każdym, choćby w miarę oryginalnym (przynajmniej na pierwszy rzut oka) projekcie witamy na Opium z otwartymi ramionami. I chyba już regułą stał się fakt, że najbardziej intrygujących propozycji niekoniecznie należy spodziewać się od twórców z pierwszych stron gazet. O Clayu Lifordzie w kontekście „Earthling” słyszę pierwszy raz w życiu, mam jednak nadzieję, że nie ostatni.

Czytaj dalej Moja mama jest kosmitką… czyli Earthling

Scorsese będzie chrystianizować Japonię

ImageShackVariety doniosło dzisiaj iż następnym projektem Martina Scorsese po zakończeniu prac nad adaptacją powieści Denisa Lehane’a „Shutter Island” będzie ekranizacja kolejnego przedstawiciela literatury ale tym razem z azjatyckiej półki. Chodzi o „Silence” Shusako Endo – powieść rozgrywającą się w siedemnastowiecznej feudalnej Japonii. Książka opisuje losy dwójki jezuickich kapłanów poszukujących swojego mentora na mało przyjaznym chrystianizacji japońskim gruncie.
Czytaj dalej Scorsese będzie chrystianizować Japonię

Komiksomatografia #5

Rynek komiksowy to ogromna, nieskończona kopalnia filmowych pomysłów i gotowych scenariuszy. Dziwnym więc nie jest, iż Hollywood, które ostatnio cierpi na kompletny brak oryginalnych idei, tak chętnie korzysta z literatury obrazkowej.

W najbliższym czasie czeka nas kolejny zalew lepszych i gorszych komiksowych adaptacji:

Sleeper

ImageShackSam Raimi i Tom Cruise wyprodukują ekranizację komiksu Eda Brubakera „Sleeper”. Historia przypomina nieco „Donniego Brasco” gdyż skupia się na tajniaku  rozpracowującym pewną  organizację przestępczą z tym wyjątkiem iż ów tajniak jest także superbohaterem inwigilującym superłotrów. O jego prawdziwej tożsamości wie tylko jeden człowiek, który na jego nieszczęście pewnego dnia zapada w śpiączkę. Główny bohater zostaje na lodzie i aby przeżyć musi wziąć sobie do serca stare porzekadło ze gdy „jesteś wśród wron to kracz tak jak one”. Czytaj dalej Komiksomatografia #5

Dzień, w którym wybrano reżysera „Hyperiona”

No i wybrał Warner reżysera ekranizacji dylogii Dana Simmonsa „Hyperion” i „Upadek Hyperiona”. Został nim Scott Derrickson, który ostatnio skompromitował się „Dniem, w którym zatrzymała się Ziemia”. Za scenariusz odpowiadać będzie niejaki Trevor Sands.
Czytaj dalej Dzień, w którym wybrano reżysera „Hyperiona”

„Coś” będzie jednak prequelem + mały bonus

ImageShack

W swoim wcześniejszym wpisie wspomniałam, iż Ron Moore czyli producent wykonawczy kultowej „Battlestar Galactica” będzie odpowiedzialny na scenariusz. Ostatnio pojawiła się także wiadomość podana przez Variety odnośnie reżysera wybranego do nakręcenia nowej wersji horroru. Będzie nim mało znany lub (jak kto woli) do tej pory znany jedynie z reklamówek telewizyjnych – Matthijs Van Heijningen. Variety zamieściła także więcej szczegółów związanych z nowym spojrzeniem na klasyk Carpentera:
Czytaj dalej „Coś” będzie jednak prequelem + mały bonus

Praskie tajemnice

Podczas gdy nasi młodzi reżyserzy z bożej łaski wciąż robią jakieś smętne „z życia wzięte” bzdety, nasi południowi sąsiedzi postanowili sobie nakręcić horror. Rzecz ma nosić tytuł „Labirynt” i opowiadać o młodej dziennikarce poszukującej zaginionej przyjaciółki w podziemnych labiryntach pod Pragą. Jak nietrudno sie domyślić, w ciemnych i wilgotnych korytarzach czai się…Coś. I tyle. Nie będę po raz tysięczny biadolił czemu oni mogą, a my nie. Widać po prostu tak ma być. Poniżej parę fotek – ja na pewno ten film obejrzę.

ImageShack

ImageShack

ImageShack

Sundance 2009: „500 Days of Summer”

ImageShack

Przyznam się szczerze, iż nie znoszę komedii romantycznych. Są ckliwe, banalne i fałszują rzeczywistość, a 'komedii’ w nich tyle co prawdziwych warzyw w zupkach z proszku. Toteż ze sporą rezerwą podchodziłam do „500 days of Summer” – kolejnej niezależnej produkcji prezentowanej podczas festiwalu Sundance. Schemat prawie każdej komedii romantycznej wygląda mniej więcej tak: chłopak poznaje dziewczynę lub też dziewczyna poznaje chłopaka i po paru przeszkodach/przeciwnościach losu zakochują się w sobie i żyją długo i szczęśliwie. Tu też tak jest, ale tylko na początku. Tom (Joseph Gordon-Levitt) poznaje Summer (Zooey Deschanel) i się w niej zakochuje. Summer nie podziela takiego uczucia do Toma i po pięciuset dniach odchodzi. Tom jest zdruzgotany i chce wiedzieć kiedy 'coś poszło nie tak’ i dlaczego Summer odeszła. Wspomina wzloty i upadki związku z dziewczyną szukając upragnionej odpowiedzi i przy okazji dowiadując się czegoś więcej o sobie. Komedia postromantyczna? To brzmi fajnie.

Obraz wyreżyserował Mark Webb do tej pory parający się jedynie reżyserką klipów muzycznych, co nie pozostało bez wpływu na jego debiut gdyż momentami jest on bardzo hmn… 'umuzykalniony’. Zresztą zobaczcie sami:

Film zebrał bardzo entuzjastyczne recenzje od dziennikarzy którzy mieli przyjemność obejrzenia go na festiwalu Sundance, co więcej dostał też owację na stojąco.

Fox Searchlight zamierza pokazać „500 Days of Summer” szerokiej publiczności 24 lipca.

Klip: „Sid and Nancy”

Klip: „Greeting Card Writer”