Ninja tu, Ninja tam…

ninja_banner

Czy to jakiś nowy niezamierzony trend? Najwyraźniej producenckiemu dziecku braci Wachowskich – „Ninja Assassin” – przybyła nie lada konkurencja. Okazuje się, iż w najbliższym czasie czeka nas inwazja bezszelestnych wojowników na kinowe, tudzież domowe, ekrany. Między innymi pod postacią japońskiego „Kamui” oraz amerykańskich „Ninja” i „The Last Ninja” (anglosaskie tytuły są takie… wyszukane).
Czytaj dalej Ninja tu, Ninja tam…

Promocji „Public Enemies” ciąg dalszy

enemies2Szczerze mówiąc nie przepadam za coraz modniejszymi seriami plakatów z poszczególnymi postaciami z danego filmu. Jest ich jednak coraz więcej, więc powoli zaczynam się przyzwyczajać. Teraz Michael Mann pozazdrościł chyba Tarantino serii do „Inglorious Basterds”, i przedstawia nam pojedynczo swoją równie przystojną, wystylizowaną i pięknie prezentującą się ekipę. Czytaj dalej Promocji „Public Enemies” ciąg dalszy