
Konflikt w Iraku jako temat filmu wojennego nigdy mnie nie kręcił. Wiele zmieniło się po miniserialu HBO “Generation Kill” – mimo, iż produkcji amerykańskiej, to całkowicie pozbawionej typowego dla tego kraju filmowego patosu i rozdmuchanego do granic nienormalności bohaterstwa, wylewającego się z każdego kadru. Po tym serialu długo szukałam czegoś podobnego i choć „The Hurt Locker” nie posiada tak świetnych, ostrych i bezkompromisowych dialogów, ani nie stara się za wszelką cenę pokazać absurdu tego konfliktu to jest równie realistyczny w ujęciu tematu.




