Nie wiem, śmiać się czy płakać? Cieszyć czy złorzeczyć? Nie dość, że Roland Emmerich zamierza „Fundację” Asimova zekranizować w duchu komputerowych koszmarków Zemeckisa, to (zanim zabierze się za bezczeszczenie klasyki s-f) nakręci „Singularity”. Rzecz osadzoną w tematyce równie wymagającej koncepcyjnie. Posługującej się równie skomplikowanym portretem socjologicznym. Po prostu trudnej.
Archiwa tagu: science-fiction
„Retreat” – na końcu świata, o końcu świata
W maju tego roku Przemek prezentował Wam zwiastun „Retreat”, który powrócił teraz w lekko zmodyfikowanej wersji. Stwierdziłem, że warto jednak przypomnieć o tym tytule. Pierwszym powodem jest nadchodząca premiera, drugim zaś sama zawartość. Film zapowiada się na rzecz skromną pod względem formalnym, ale wręcz kipiącą od emocji. Na pewno jest to zasługa zarówno dobrej obsady jak i reżyserii. Wygląda na to, że debiut Carla Tibbettsa będzie naprawdę udany.
„Extraterrestre” – dwa powody, by zostać w domu
Nacho Vigalondo swoją karierę rozpoczynał jako telewizyjny scenarzysta, jednak po pewnym czasie zwrócił się w stronę reżyserii. O ile produkcje, które zrealizował na mały ekran, nie wyróżniały go jako reżysera, to kinowy debiut – „Los cronocrímenes” – już tak. Vigalondo wykorzystał wyświechtany motyw podróży w czasie w sposób świeży, kreując obraz stosunkowo kameralny, ale niegłupi i lekki w odbiorze. Czy to samo będzie można powiedzieć o „Extraterrestre”?
Czytaj dalej „Extraterrestre” – dwa powody, by zostać w domu
„Rosa” – zapowiedź #2
„Rosa” hiszpańskiego animatora – Jesusa Orellanny – to jeden z tych jednoosobowych, ale imponujących projektów. Osiem i pół minuty animacji, która już w zwiastunach robi wrażenie. Czym? Przede wszystkim spójnością strony wizualnej, swoistym rozmachem i całkiem nieźle nakreślonym klimatem postapokaliptycznej, nieco 'obcej’ Ziemi.
„Thelomeris” – steampunk noir i Luke Skywaker prosto z Węgier
Węgry powoli stają się nieoficjalną stolicą europejskiej fantastyki. Po adaptacji opowiadania Lema „1” przez Petera Sparrowa, szorcie „Henry Waltz” Emila Goodmana, przyszła pora na kolejne świetnie zapowiadające się przedsięwzięcie w sosie SF. A żeby było jeszcze fajniej, „Thelomeris” to produkcja czerpiąca garściami z retrofuturyzmu i głęboko osadzona w klimatach kina noir.
Czytaj dalej „Thelomeris” – steampunk noir i Luke Skywaker prosto z Węgier
„H+” – cyfrowa apokalipsa
Rewolucja informatyczna, w której bierzemy udział, przybrała tempo za którym coraz trudniej nadążyć. Technologie takie jak telefon, radio i telewizja zwiększyły częstotliwość przekazywania informacji. Internet dodał możliwość interakcji. Urządzenia mobilne sprawiły, że dostęp do sieci stał się łatwiejszy i tańszy. Kolejnym etapem jest transparentność warstwy sprzętowej i bezpośrednie zanurzenie się w oceanie informacyjnym. Niesie to jednak za sobą pewne niebezpieczeństwa…
„In Time” – czas to pieniądz
O nowym projekcie Andrew Niccola (wtedy funkcjonującym pod tytułem „I’m.Mortal„) donosiliśmy ponad rok temu. Przez cały ten czas jedyne skrawki informacji jakie się pojawiły, dotyczyły obsady. Okazuje się, że film (już pod nowym tytułem, „In Time”) jest ukończony, a na tegorocznym Comic Con zaprezentowano jego pierwszy zwiastun. Niestety, wywołujący dość mieszane uczucia.
Czytaj dalej „In Time” – czas to pieniądz
„John Carter” czyli Prince of Mars
Nie czytałem serii książek „John Carters of Mars” Edgara Rice Burroughsa, na której oparty jest „John Carter”. Jednak odnoszę wrażenie, że dość specyficzna to lektura. Bo czegoż tu nie ma…
Pora na „Golema” – czyli kolejną ekranizację Lema
Dzieła Stanisława Lema mają ostatnio dobrą passę jeśli chodzi o ekranizacje. Nie chodzi tylko o ich ilość, ale też oryginalne podejście do tematu, jakie prezentują ich twórcy. „1” było dziwaczne koncepcyjnie, lecz oryginalne formalnie. Nadchodzący, animowany „Kongres” można opisać identycznymi przymiotami. Do tego grona dołączy prawdopodobnie krótkometrażowy „Golem” Patricka Mccue i Tobias Wiesnera.
Czytaj dalej Pora na „Golema” – czyli kolejną ekranizację Lema
Robots of Brixton
W 1981 roku w londyńskiej dzielnicy robotniczej Brixton miały miejsce zamieszki (zwane „Krwawą Sobotą”) bedące rezultatem kilku brutalnych zajść pomiędzy lokalną policją a czarnoskórymi mieszkańcami. Kibwe Tavares postanowił odtworzyć pamiętne wydarzenia, jednak zamiast cofania się w przeszłość, wybiegł w przyszłość by przedstawić swoją autorską wizję buntu zniewolonych robotów.
Maestro Bay?
Z nowego (nieoficjalnego) zwiastuna „Transformers: Dark of the Moon” dowiedzieć się możemy kilku ciekawych rzeczy…
„Carré blanc” – prawem przyszłości jest prawo dżungli
Jean-Baptiste Léonetti w swoim fabularnym debiucie zapuścił się w rejony social fiction, które kilka dekad wcześniej eksplorował Kubrick w „Mechanicznej pomarańczy”. Wygląda na to, że do czynienia będziemy mieć z ostrą krytyką kapitalizmu, zrealizowaną dodatkowo w dość ponurej manierze (choć nie bez przebłysków humoru).
Czytaj dalej „Carré blanc” – prawem przyszłości jest prawo dżungli




