…czyli niusów kilka z komiksowo-filmowego podwórka:
Czytaj dalej Komiksomatografia #6
Różne Azji oblicza #4

Tym razem ani słowa o Japonii i Korei, bo także takie kraje jak Tajlandia i Filipiny mogą się pochwalić całkiem dobrymi produkcjami na poziomie takim o jakim taki piękny kraj jak np. Polska może co najwyżej pomarzyć. Przed Państwem „Dorm” i „Sigaw”
Zwiastun „Defendor”

Jest jeszcze jeden film z Woodym Harrelsonem, poza „Zombieland„, na który warto czekać. Na pierwszy rzut oka „Defendor” to zabawna historia faceta, który postanawia zabawić się w superbohatera w przebraniu. Jednak ta komedia może mieć więcej dramatyzmu i może nawet goryczy, niż można się było spodziewać po pierwszych zdjęciach i opisie. To po prostu może być dobry film, nie tylko dobra zabawa. Czytaj dalej Zwiastun „Defendor”
Święci z Bostonu wracają!

Trochę długo trzeba było czekać na sequel „The Boondocks Saints”, bo aż dekadę. No ale cierpliwość jest cnotą (nawet święci to wiedzą), tak więc alleluja! Przed wami zwiastun „The Boondock Saints II: All Saints Day”:
Czytaj dalej Święci z Bostonu wracają!
Replay

Przed Wami kolejna krótkometrażowa animacja. Tym razem rzecz w realiach postapokaliptycznych, na dodatek utrzymana w nostalgicznym klimacie.
Sebastian’s Voodoo

Szmaciane laleczki to dość wdzięczny temat dla animatorów. W oczekiwaniu na epickie „9” prezentujemy wam krótszą, ale równie nasyconą emocjami historię.
Tarantino recenzuje

Quentin Tarantino to nie tylko unikalny filmowiec ale także fan kina w ogóle, w dodatku ze sporym geekowskim zacięciem. Z okazji premiery „Inglourious Basterds” w Wielkiej Brytanii, stacja Sky zaprosiła reżysera do nietypowej promocji. Zamiast mówić o swoim najnowszym obrazie, Tarantino postanowił zrecenzować kilka cudzych dzieł emitowanych na kanale Sky Movies.
Czytaj dalej Tarantino recenzuje
Inglourious Basterds – recenzja
W podzielonym na 5 rozdziałów obrazie zatytułowanym “Inglourious Basterds” odnaleźć można wszystko to, co cechuje filmowy styl Quentina Tarantino. Mamy więc rozbudowane dialogi, zamiłowanie do pokazywania sporej dawki przemocy, galerię oryginalnych i nietuzinkowych bohaterów, zdrową porcję humoru jak i zaskakujące, ale świetnie dobrane motywy muzyczne. Od razu ostrzegam, iż nie warto nastawiać się na to, co chce nam wcisnąć pan Weinstein w kampanii reklamowej filmu – poczynania tytułowych Benkartów nie są głównym wątkiem filmu, lecz raczej istotnym elementem dość rozbudowanej fabuły. W rzeczywistości prawdziwymi bohaterami tego obrazu są nazistowski pułkownik Hans Landa i jego niedoszła ofiara, Shosanna.
Sztraszne zemby dwa #5

Wampiry są trendy i jazzy. Nie zrozumcie mnie źle, zawsze były. Tylko ostatnimi czasy wszędzie ich pełno…
Android 207 + L:19 Disposed

„Andoid 207” to krótkometrażowe połączenie poklatkowej animacji, minimalizmu i podszytego humanizmem science-fiction.
„Harry Brown” czyli uważaj na dziadka!
Najnowszy film z legendą angielskiego kina, Michaelem Cainem, można w skrócie opisać jako brytyjską odpowiedź na „Gran Torino”. Odpowiedź, która mimo wszystko cechuje się swoim własnym, unikalnym stylem i oryginalnym podejściem do tematu.
Czytaj dalej „Harry Brown” czyli uważaj na dziadka!
Mój własny demon

Co robicie kiedy banda demonów porywa wam ukochaną? Ano znajdujecie starożytną księgę, rysujecie magiczny krąg i przywołujecie sobie własnego piekielnego rezydenta w celu odbicia dziewczyny. Prawda? Przynajmniej tak postąpił nieudacznik Justin w filmie „Lo”. Tytułowemu Lo nie bardzo podoba się rola, do jakiej próbuje go nakłonić nasz główny bohater, gdyż wizja zjedzenia apetycznego śmiertelnika jest mu zdecydowanie bliższa.
Czytaj dalej Mój własny demon


